 |
|
znów jestem tu i stoje, nawet nie wiem co robie. szum rozsadza mi głowe,
nie pije pierdole albo wszystko jedno. weź polej, już się nie boje.
|
|
 |
|
do góry szkło, wypij za to co chcesz.
|
|
 |
|
when you walk away I count the steps that you take.
|
|
 |
|
mój wniosek jest zasadny, proszę o umorzenie wszystkich stanów nerwowych, które gniotą sumienie.
|
|
 |
|
Żadna miara czasu spędzona z Tobą nie będzie wystarczająco długa, ale zacznijmy od wieczności.
|
|
 |
|
Wybacz, ale dzisiaj jestem nie do wyjścia. Dziś nie wyglądam, nieczynna jestem, chyba też trochę nie żyje. Może jutro.
|
|
 |
|
nie oczekuję przeprosin, rozmowy, czy obietnic. nie chcę Twojego spojrzenia, dotyku rąk czy sposobu bycia. daruj sobie niepewne uśmiechy, wyszeptane słowa czy próby przytulenia. nie wymagam przeprosin na kolanach, kwiatów albo czekoladek. pragnę tylko usłyszeć prawdę, jedyną i nie powtarzalną szczerość na pytanie, czy to uczucie stało się dla Ciebie tak po prostu niczym. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Nigdy? Nigdy nie lubiłem tego słowa. Trzeba wiedzieć jak użyć, żeby nigdy nie żałować. [ Eldo ]
|
|
 |
|
36 i 6 stopni Celsjusza, 70% wody i dusza 5 litrów krwi, jedno serce ją tłoczy i jeden Ty, by to wszystko zjednoczyć. [ HuczuHucz ]
|
|
 |
|
teraz może być już tylko lepiej.
|
|
 |
|
nie fikaj mała, bo wyszczekana jesteś patrząc mi w plecy. [ yezoo ]
|
|
|
|