 |
|
Wiesz, nie ma miłości, jest tylko chemia,zwykły sex i strach, by ktoś inny jej nie miał
wiesz, sam ze ją ściemniasz zbyt łatwo,więc olej marzenia i tak każde się spełnia zbyt rzadko,co miłość jest ślepa, podobno dlatego oczy nam otwiera samotność
|
|
 |
|
Ja Cię już inaczej widzę w głowie nawet jeśli nie chcę
kolej przyszła by mi kłamstwo wciskać to śmiej się
potem powiesz siemasz,ja Ci powiem zabierz tą rękę
|
|
 |
|
Facet ma być dodatkiem, przy którym rozkwitasz, a nie całym Twoim światem, w którym się zamykasz
|
|
 |
|
czemu to o czym kiedyś opowiadałam z pasją nagle we mnie zgasło i przypomina się rzadko?ale na tyle często by oddać temu props więc oddaje props i znikam stąd bezpowrotnie
|
|
 |
|
ej Ty,chciałam porozmawiać chwilę pewnie sobie pomyślisz że się za Tobą stęskniłam,minęło sporo czasu masz dziewczyne i spokój..jakoś w tamtym roku widziałam Cie przy ławkach,nasza znajomość to dość dziwna sytuacja,na początku nie chciałam gadać z Tobą finalnie ty odszedłeś no i płakałam niejedną noc stop! to tylko wspomnienie
|
|
 |
|
To była najtrudniejsza i zarazem najbardziej potrzebna rozmowa w naszym życiu
|
|
 |
|
Tak naprawdę, nigdy nie odkryłeś mnie.
Pomyliłeś wszystko, zgubiłeś się,
I nie pytaj teraz co zrobić masz.
Nie powiem ci, miałeś swój czas.
|
|
 |
|
Zbudowałam siebie od nowa znów,
wyrzuciłam z głowy to, co złe!
Przekraczać swoje granice chcę,
Teraz już nie potrzebuję Cię!
|
|
 |
|
Ktoś powiedział że flustracja może dopasc, bo nie wiem czy Ty jak ja ,wciąż mnie kochasz.
|
|
 |
|
Co trudnego jest w śmierci? W sumie nic , zyletka, proszki, wskoczenie pod pociąg. Człowiek woli łatwą śmierć od zmierzenia sie z życiem i pokonania przeszkód ale co daje życie jesli straci sie sens , jeśli wszystkim co nam pozostaje jest śmierć. To już nie wybór, to ucieczka, ucieczka od stresu, pretensji,ocen wystawianych nam przez innych, i od bólu, cholernego ucisku w gardle który towarzyszy codzienności, od depresji. Corazbardziej chce uciec...
|
|
 |
|
Więc nabieram dystansu, wiem, że Ty chcesz mieć mnie na wyłączność.
To będzie trudne - wczesna dorosłość.
Znów szukam siebie, w ustach miękkich jak pierze.
Nie wierzę im po prostu, nic nie przebije tego co było kiedyś.
|
|
 |
|
tyle razy było to wałkowane, ale do Ciebie to jak grochem o ściane, kwestia czasu, ta bańka prysła, teraz ze wszystkimi na dystans.
|
|
|
|