 |
|
Są tacy, którzy uciekają od cierpienia miłości. Kochali, zawiedli się i nie chcą już nikogo kochać, nikomu służyć, nikomu pomagać.
|
|
 |
|
Jeśli wybaczysz raz, drugi, trzeci, to potem wejdzie Ci to w codzienność i będziesz krzywdzić samą siebie.
|
|
 |
|
jak chcesz to grzesz, nie chcesz spokojnie leż, to twoje życie, siły na zamiary mierz
|
|
 |
|
Czy to nie życie skarbie, którego pragniesz? Jest piękne, miłości tu nie odnajdziesz. Ludzie odejdą, oszustwa się skończą, a wtedy nie zostanie ci nic, tylko samotność.
|
|
 |
|
nie spoglądaj w kierunku moich oczu, nie dawaj mi tego wzroku, wiem co mogli poczuć ci, którzy cię mieli po kolei z moich bloków
|
|
 |
|
trzymaj moje imię z dala od swojej mordy.
|
|
 |
|
pamiętam ją jak patrzyła na mnie, gdy mówiłem "pomóż mi, bo sam już kurwa nie ogarnę" i pamiętam ją jak odeszła w ciszy....
|
|
 |
|
Stoimy oboje na gruzowisku wspomnień, które nie mają już teraz żadnego znaczenia
|
|
 |
|
Dajesz mi do zrozumienia, że nie muszę się starać.
|
|
 |
|
Koniec. Teraz ja zabawię się Twoimi uczuciami.
|
|
 |
|
Każdy facet prędzej czy później pokaże jaki jest.
|
|
 |
|
Żyjesz na pozór, na przekór, na opak, na swój sposób, na dwa tryby, na niby. Wybierasz źle, fatalnie, najgorzej, dobrze, trafnie, rzadziej najlepiej. Kochasz za mało, za późno, za wcześnie, za bardzo, za coś.
|
|
|
|