 |
|
doskonale wiem, przegrałam z nią a raczej z jej całą ogólną tapetą na ryju.
|
|
 |
|
nie zabij mnie tym wzrokiem przypadkiem, zazdrosna szmato.
|
|
 |
|
a ta zdzira, podeszła i życzyła mi miłego życia, bez niego. powiedziała, że teraz nadchodzi jej '5 minut', a ja już mogę się schować i nie pokazywać na światło dzienne.
|
|
 |
|
5 minut przed tym jak miały sie na mojej ulicy zaświecić latarnie zeszła z GG. dziwne..
|
|
 |
|
ona ma cycki, ja mam mózg. chyba nie muszę pisać, co wybrał?
|
|
 |
|
czas pokazał kto przyjaciel a kto kurwa.
|
|
 |
|
prędzej, czy później ludzie, za których teraz skoczyłabyś w ogień - spierdolą Ci życie.
|
|
 |
|
przyjaciel - nie ważne w jakim gównie się znajdujesz zawsze Cię z niego wyciągnie.
|
|
 |
|
gdy ma się przyjaciela, nie zwraca się już uwagi na to, czy robiąc wspólnie jakieś głupoty ludzie patrzą na was z politowaniem. ♥
|
|
 |
|
gdy ma się przyjaciela, nie zwraca się już uwagi na to, czy robiąc wspólnie jakieś głupoty ludzie patrzą na was z politowaniem.
|
|
 |
|
siedziałam na gadu jak co popołudnie. napisał.. serce w siódmym niebie.. nagle napisał - kotek, siąde później. idę wyprowadzić psa. - zadowolona słowem 'kootek'. już dawno tak się do mnie nie zwracał. zrobił się niedostępny. ja zmieniłam status na zaraz wracam, ubrałam kurtkę i buty i poszłam do parku gdzie zawsze spotykaliśmy się, gdy wyprowadzał swojego psa. na 'naszej ławce' siedział liżąc się z jakąś blondi. bez psa. wróciłam i napisałam - taa. chyba sukę.
|
|
 |
|
pseudo 'przyjaciółeczki', które tylko czekają, żebyś się obróciła do niej plecami. natychmiast wbijają między Twoje łopatki, ostre, tępe narzędzie - które chowały pod pseudonimem 'zaufanie'. wykorzystują to, że otwierasz przed nimi drzwi swojego serca. właśnie, wtedy do Ciebie dociera, że rozsądniej byłoby otworzyć cholerne okno, przynajmniej miałaby problemy z wejściem do środka. później pozostaje Ci jedynie wyrzucić ją przez balkon. ale nie! ona zostaje w środku Twojego serca. kurczowo trzyma się barierek balustrady. niszczy je od wewnątrz, obsypując Cię obelgami. wypruwa Twoje wnętrzności, ukazując światłu dziennemu Twoje tajemnice.
|
|
|
|