 |
|
przecież mi mówiłeś, że nie wierzysz w miłość, a teraz tak swobodnie zapierdalasz z nią pod rączkę na osiedlu?
|
|
 |
|
tak, ona czekała na Ciebie, a Ty co? a Ty chlałeś gdzieś na imprezie trzymając na kolanach jakąś panienkę.
|
|
 |
|
należę do tego typu dziewczyn, które znajduje się martwe w nędznym pokoiku z pustą fiolką tabletek w ręku.
|
|
 |
|
serio.. nie wiem, czy nadal coś do mnie czujesz, czy z przyzwyczajenie tak się zachowujesz wobec mojej osoby. więc proszę Cię po raz ostatni - określ się. jesteś, albo Cię kurwa nie ma.
|
|
 |
|
włączam piosenkę która najbardziej mi się z Tobą kojarzy, po 30 sekundach wyłączam, wycierając telefon od łez.
|
|
 |
|
widziałam dzisiaj Twoich kumpli, oni powiedzieli 'cześć', a Ciebie tylko stać na opuszczenie głowy i kopanie mega ważnego kamyczka.
|
|
 |
|
naprawdę wszystko ze mną w porządku, serio. nieważne, że łykam tabletki jak cukierki i to nic nie znaczy, że mam Twoje zdjęcie nad biurkiem i codziennie do niego gadam, wcale mi nie odbija, wcale nie wariuje, a ziemia wcale ale to wcale nie usuwa mi się spod nóg.
|
|
 |
|
a pamiętasz to, gdy wchodząc do mojego pokoju zawsze mój pies podnosił wysoko swoje oczy i warczał? uciszałam go wtedy lub wyrzucałam z pokoju po to by móc w spokoju spędzić z Tobą czas. ale on miał racje - od początku wyczuł w Tobie skurwysyństwo.
|
|
 |
|
uśmiechała się, bawiła się wszystkimi. a tak naprawdę nie umiała o nim zapomnieć.
|
|
 |
|
lody, czekolady odrzuciła na bok, teraz liczył sie tylko alkohol i fajki. to ją pocieszało i pokazywało, że nie jest już tym dzieciakiem za jakie ją uważał.
|
|
 |
|
noc spędzę z żyletką, i różnymi proszkami.. spróbuję przeżyć bez niego.
|
|
 |
|
i po co ja siedzę na tym jebanym GG? przecież i tak nie napiszesz..
|
|
|
|