 |
|
jestem nadzwyczajną
postacią tragiczną
i wciąż żyję.
|
|
 |
|
Don't worry , be happy i do przodu !
|
|
 |
|
kiedy mam problem, mam muzykę i parapet, w sercu mam miłość, w kieszeni pustkę, w głowie burdel..
|
|
 |
|
-Wiesz dlaczego, nie jestem zaskoczona, że zostawił mnie dla innej ? - nie. -bo nigdy nie brałam na poważnie jego słów i obietnic.. na skutek czego, nie żałuję i nie płaczę. Bo skoro mnie zostawił, to nie był mnie wart i dziś to wiem!
|
|
 |
|
On. Kilka literek imienia tak bardzo zmieniły jej światopogląd. Jego poczucie humoru, czasem drwiny, były dużo ważniejsze niż komplementy innych. Uwielbiała dołeczki na jego twarzy kiedy się uśmiechał. Jego śmieszny ton mówienia, jego ciepły głos a zarazem pobudzający. Każde spotkanie, każda chwila, każde słowo było dla niej najważniejsze, najwspanialsze i jedyne. Kochała go mimo i wbrew. Za wszystko. Nawet za to, co było złe.
|
|
 |
|
Pełno Ciebie we wszystkich zakątkach mnie!
|
|
 |
|
nie mogę nadal tego pojąć , że wybrałeś plastik niż naturę .
|
|
 |
|
- Dziecko, co się z tobą dzieje? - Mamo, mnie po prostu
przerastają problemy.
|
|
 |
|
Siedząc pod mostem, zapaliła kolejnego papierosa.
Znajdując pobite butelki przypominała sobie jego.
Butelki były jak jej serce. Rozbite w tysiącach kawałkach.
Wdychając kolejnego bucha, myślała co by było gdyby.
Od trzeciego papierosa zakręciło jej się w głowie.
Czuła się jak szmata wykorzystana przez niego.
Porzucona, nie mająca nikogo kto by mógł ją przytulić, pocieszyć.
Po czasie stawało się to jej codziennością.
|
|
 |
|
najbardziej zniszczyli mnie ci, którzy powinni być podporą.
|
|
|
|