 |
|
czekanie to najbardziej żałosne uczucie na świecie.
|
|
 |
|
świat jest skurwysyński. ludzie są skurwysyńscy. cześć
|
|
 |
|
kocha, tęskni, czeka vs lubi, nie czeka, nie tęskni
|
|
 |
|
nie chciałam, żeby w jednej chwili rzucił to wszystko, zaczął nowe życie, definitywnie kończąc wszystko co działo się wcześniej, by rozpocząć tą nową rzeczywistość ze mną. miałam zaledwie nadzieję, że na informację o moich uczuciach potraktuje ją jakoś ludzko, a nie wrzuci do jednego worka z wiadomością o pogodzie na następny dzień.
|
|
 |
|
nigdy nie zapytał mnie dlaczego. ani razu nie padło z Jego ust pytanie, skąd rodzą się moje pomysły lub jaki sens ma bieganie o piątej nad ranem przy kilkunastu stopniach na minusie, bo akurat naszła mnie na to ochota. wkładał dres, wiązał mocniej adidasy i towarzyszył mi przez kolejną godzinę joggingu, poranek, gdy ogrzewał mnie gorącą herbatą z sokiem malinowym, następne dni, kiedy leczyłam zapalenie krtani.
|
|
 |
|
problem tkwi w tym, że pewni ludzie są niezastąpieni. dlatego zamiast wlać w siebie szklankę wódki, wylewamy z siebie wiadro łez.
|
|
 |
|
Idzie wiosna, czas na miłość.
|
|
 |
|
Szkoła średnia? nauczyła mnie wiele. Pokazała, że nie wszyscy są przyjaciółmi, podzieliła ludzi na grupy, idealnie wyselekcjonowane do których ciężko jest się dostać jak nie masz wspaniałych ciuchów, wyjątkowej urody, czy też statusu związku z największym ciachem w szkole. 3 lata w niej nauczyły mnie że w życiu należy być twardym i nie ustępliwym. W tym świecie jesteś sam, podążasz własnymi drogami, czasami dane Ci jest spotkać ludzi podobnych do siebie - przyjaciele, miłość. Wiem jedno gdy szkoła się kończy, nie ma podziałów po prostu żyje się dalej Ci dla których coś znaczysz zawsze będą przy Tobie inni po prostu zapomną..
|
|
 |
|
Nigdy nie będzie tak jak kiedyś ale to nie znaczy że nie może być lepiej.
|
|
 |
|
Zmieniła status na " czeka na księcia" :)
|
|
 |
|
Nigdy nie będziesz tak młoda jak w momencie czytania tego zdania.
|
|
 |
|
zatrzymał się przede mną, zaciskając mocno w dłoni kwiatka. nie tulipana, czy różę, jak przystało na dzień kobiet. machał mi przed oczyma konwaliami. - wiem, że je lubisz. - mruknął, jak gdyby miało to załagodzić słowa, którymi ostatnio mnie naszpikował. - co ma moje lubienie przy fakcie, że są chronione? - przez ułamek sekundy obce emocje mignęły w Jego oczach, takie bynajmniej odebrałam wrażenie. - chronione? jeśli są chronione tak kurewsko dobrze jak Twoje serce, to mam kłopoty. ale jak widzisz... - urwał, jakby dalsza część nie była przeznaczona już dla mnie. poprosiłam, by dokończył. - jedną ochronę przerwałem. tą w okolicach Twojego mostka też dam radę, kochanie.
|
|
|
|