 |
|
Wyszła ze szkoły wiążąc jeszcze szalik. Kiedy dochodziła do furtki, zauważyła, że stoi z kumplami. Trzymał w dłoni śnieżkę i momentalnie uśmiechnął się na jej widok. "Nie waż się!" Krzyknęła w jego stronę. "Bo co?" Zapytał z szelmowskim uśmiechem. Złapał ją i przyciągnął do siebie tak blisko, że wymieniali oddechy. "Proszę?" Zrobiła smutną minę. Już myślała, że ją pocałuje, gdy nagle znalazła się na ziemi, ze śniegiem na twarzy. Było cholernie zimno! Usiadł na niej okrakiem i śmiał się w najlepsze. "Złaź ze mnie!" Warknęła. "Oj, nie denerwuj się tak. Złość piękności szkodzi." Wciąż się śmiał. "A jak zachoruję?" Zapytała smutno. Spoważniał i powiedział cichutko: "To będę Twoim osobistym lekarzem." Nachylił się do pocałunku. Jakie było jego zdziwienie, gdy na ustach poczuł zimy śnieg. Zwaliłam go z siebie i pognałam pędem do samochodu. Spojrzał na mnie wnerwiony i pogroził palcem. Wysłałam mu buziaka. We wstecznym lusterku widziałam, jak się śmiał. /skategirl_1997
|
|
 |
|
To przez Ciebie moje zeszyty zamieniły się w krainę serduszek.! Jak to zjebiesz to będziesz mi odkupywał :PP /skategirl_1997
|
|
 |
|
Nie , nie założę szpilek. Naucz się pożądać mnie w trampkach. Inaczej nie mamy o czym rozmawiać. /skategirl_1997
|
|
 |
|
Żyjemy w czasach, w których spotkanie z przyjaciółmi polega na zalogowaniu się na Facebook'u. Złość spowodowana jest brakiem Internetu, a wyrażana jest stylem pisania sms'ów do bliskich nam osób. Impreza polega na przelizaniu jakiejś laski i zajebaniu się a zerwanie z dziewczyną na zmianie statusu na Facebook'u. Tak ma wyglądać dzieciństwo i dorastanie moich dzieci? Nie pozwolę, by moja córka stała się dziwką jakich teraz pełno, a syn frajerem, który traktuje dziewczyny jak miejsce do spuszczenia się.
|
|
 |
|
Nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie. Nie potrafię. Nie dopuszczam tych myśli do głowy. Nie. Nie spodziewałem się tego, że potrafię być tak pewny drugiej osoby. Przecież zawsze są jakieś wątpliwości. Tylko chodzi mi o to, że przy Tobie wątpliwości nie ma. Przy Tobie są tylko dyskusje na temat tego jak będzie wyglądał nasz przyszły dom. Kocham te debaty, w których przekomarzamy się gdzie postawimy moje meble. Kocham, gdy niespodziewanie piszesz co do mnie czujesz. Kocham też, kiedy tęsknisz za mną, jeszcze przy mnie, gdy wiesz, że zaraz muszę jechać do domu. Kocham wiele rzeczy związanych z Twoją osobą. Kocham Cię. A ludziom, którzy to czytają i naśmiewają się z tego, proponuję mocne jebnięcie się łeb.
|
|
 |
|
Dziwne uczucie, gdy wracam do domu, a on siedzi trzeźwy w kuchni i pyta się mnie jak minął mi dzień. Dziękuję za to. Wierzę w to, że będzie dobrze.
|
|
 |
|
Czujesz satysfakcję z tego jak nieznajomi faceci doznają rozkoszy wąchając swoje palce wilgotne od Twoich gaci? Albo z tego, gdy czujesz smak ich spermy w swoich ustach? Oj będziesz miała co opowiadać wnuczkom. Jak nazwiesz te opowieści? Może 'z pamiętnika taniej dziwki'? Powinno Ci pasować jak chuj, którego obrabiałaś jakiemuś kolesiowi w kiblu na ostatniej imprezie.
|
|
 |
|
Poniżasz się. Myślałaś, że będąc z nim się pogrążasz. Wstydziłaś się go. Czy ważnym było to, to co inni o nim mówili? Nie. Ty uważałaś inaczej. I co? Wolisz robić loda kolesiom, których spotykasz na imprezach, by w ten sposób dowieść jaka jesteś zajebista. By w ten sposób zapomnieć o tym jak ludzie gadali o Was. I do czego to doszło? Do tego, że spotyka się takich siedmiu facetów i przekomarzają się, który dłużej wytrzymał podczas seksu oralnego z Tobą. Gratulacje.
|
|
 |
|
Dlaczego zrobiłaś z siebie dziwkę? Jego wina, że mu z Tobą było źle? Mogłaś się bardziej postarać. Mogłaś kochać go całą sobą. Mogłaś chcieć robić wszystko to, o co Cię poprosił. Powinnaś wtedy biec z nim boso podczas letniego deszczu na łąkę. Powinnaś iść z nim wtedy przez miasto trzymając się za ręce, podskakując radośnie i krzyczeć, że cholernie go kochasz. Powinnaś dzwonić do niego każdej nocy, by słuchać jego oddechu, gdy zasypia. Powinnaś tulić go tak często jak się tylko dało. Powinnaś pokazywać mu, że bez niego nie dasz sobie rady. A Ty co? Ty tylko raczyłaś z nim być. Więc ogarnij się, nie dawaj dupy komu popadnie. Sperma kolesi, którą połykasz nie zaklei Ci Twojego zranionego serca. Zadzwoń do niego i poproś go o drugą szansę. Kiedy Ci ją da - wykorzystaj ją.
|
|
 |
|
Miłość to ściema. Miłości nie ma... Są tylko głupie zauroczenia... /skategirl_1997
|
|
 |
|
Patrzę w twoje oczy, mogę umrzeć w nich. Słucham cię gdy mówisz, to wszystko mi się śni. Chciałabym cię dotknąć, jak ja ciebie chcę. Ale coś mi mówi, że to się skończy źle.../skategirl_1997
|
|
|
|