 |
|
chyba zwariowałam albo cały świat wokół mnie szaleje i chce mnie wchłonąć.
|
|
 |
|
czasami przychodzi taka chwila, myśl, że chcemy pierdolić wszystko, zapomnieć o złym. wsunąć na tyłek seksowne jeansy, cycki ozdobić dużym dekoltem i złotym naszyjnikiem, na stopy wysokie szpilki i wyjść ze znajomymi i z pełnym portfelem nie myśląc gdzie rano się obudzimy.
|
|
 |
|
to jest taka tęsknota o której on nie ma pojęcia, a moje serce toczy walkę z rozumem
|
|
 |
|
bo on jest za męski na uczucia, za dumny, by przeprosić i za głupi, by cokolwiek naprawić..
|
|
 |
|
momentu którego ty nie pamiętasz , nie uda mi się zapomnieć nigdy .
|
|
 |
|
i gdyby nie fakt, że potrafię być wredna, sprytna i upierdliwa, nie miałabym nic. ale gdybym miała fajniejszy tyłek, dłuższe nogi i całkowity brak szacunku do samej siebie, zapewne miałabym wszystko.
|
|
 |
|
nie wracaj , nie pisz , nie dzwoń , nie patrz , nie żałuj - nie chcę Cię znać i to wszystko tylko dlatego że tak fantastycznie zrobiłeś mnie w chuja, wiesz ? Ale nie zapomnij wrócić, napisać, zadzwonić lub popatrzeć, prosze.
|
|
 |
|
nigdy nie żałuj tego co zrobiłeś, bo to oznacza, że wstydzisz się własnej osobowości, a to prowadzi do samorzutnego zniszczenia.
|
|
 |
|
nienawidzę chwil, w których uświadamiam sobie, że nie doceniłam tego co miałam.
|
|
 |
|
a pamiętasz jak wspólnie piekliśmy szarlotkę? ja cała upaprana od mąki, Ty cały od lepiącego karmelu. w powietrzu tańczył cynamon, niewinne osiadający na nasze powieki. pamiętasz, kiedy niecierpliwie siedzieliśmy przed piekarnikiem, czekając aż ciasto będzie gotowe? kiedy dostawaliśmy szału, nie mogąc znieść cudownego jabłkowego zapachu. wziąłeś mnie wtedy na ręce. zaniosłeś do sypialni, i kładąc na łóżko jak kilkuletnie dziecko powiedziałeś, że szarlotkę kochasz prawie równie mocno jak mnie. ja udając obruszona, czekałam na przeprosiny. właśnie wtedy zacząłeś całować mnie po karku, a moje nozdrza drażniły ziarenka cukru. doskonale pamiętam, kiedy ubierałam się i pędem biegłam do piekarnika, żeby udało się uratować nasze ciasto miłości o którym zapomnieliśmy. porównywałeś je do naszego związku. stwierdziłeś, ze w niego trzeba włożyć równie dużo miłości i obiecałeś, ze jego nigdy nie pożresz z taka premedytacja jak swojego kawałka.
|
|
 |
|
różnica jest taka, że kobietę którą kocha jesteś w stanie zniszczyć prymitywnym komentarzem na temat jej fryzury, a kobietę która jest kochana nawet kałasznikow nie będzie w stanie załatwić.
|
|
 |
|
nie ma nic gorszego od świadomości, że słuchasz kłamstw, a jednak w nie wierzysz. że pozwalasz się wykorzystywać, chociaż nie powinnaś. że zgadzasz się na rzeczy wbrew samej sobie, wbrew własnym zasadom. nie ma nic gorszego od podłej świadomości, że pozwalasz sobie na zdecydowanie więcej bo kochasz.
|
|
|
|