 |
|
Patrząc na te wszystkie przeciętne dziewczyny,
z którymi rozmawiał, zdała sobie sprawę, że
dla niego liczy się coś więcej niż wygląd.
Jej główna broń właśnie okazała się nieprzydatną...
|
|
 |
|
Wyszła ze szkoły wiążąc jeszcze szalik.
Kiedy dochodziła do furtki, zauważyła,
że stoi z kumplami. Trzymał w dłoni śnieżkę
i momentalnie uśmiechnął się na jej widok.
"Nie waż się!" Krzyknęła w jego stronę.
"Bo co?" Zapytał z szelmowskim uśmiechem.
Złapał ją i przyciągnął do siebie tak blisko,
że wymieniali oddechy. "Proszę?" Zrobiła
smutną minę. Już myślała, że ją pocałuje,
gdy nagle znalazła się na ziemi, ze śniegiem
na twarzy. Było cholernie zimno! Usiadł na
niej okrakiem i śmiał się w najlepsze.
"Złaź ze mnie!" Warknęła. "Oj, nie denerwuj
się tak. Złość piękności szkodzi." Wciąż się
śmiał. "A jak zachoruję?" Zapytała smutno.
Spoważniał i powiedział cichutko: "To będę
Twoim osobistym lekarzem." Nachylił się do
pocałunku. Jakie było jego zdziwienie, gdy
na ustach poczuł zimy śnieg. Zwaliła go z
siebie i pognała pędem do samochodu. Spojrzał
na nią wnerwiony i pogroził palcem. Wysłała
mu buziaka. We wstecznym lusterku
widziała, jak się śmiał...[net]
|
|
 |
|
Jeśli stracisz zaufanie możesz już nigdy go nie odzyskać .
|
|
 |
|
nasze życie to jedna wielka poczekalnia, czekamy na miłość, na bliskich, na święta, na dni wolne, czekamy na osoby, które kochamy .
|
|
 |
|
nic nie warte są te kłamliwe słowa, nie ma w nich ani kropli szczerości .
|
|
 |
|
nikomu nie pozwól na to, żeby Cię zmieniał według swoich zasad .
|
|
 |
|
Szczerość to podstawa, więc Panu już dziękujemy .
|
|
 |
|
Wbrew pozorom mam siłę, żeby wytrzymać to zło dzisiejszego świata, tych ludzi, którzy udają przyjaciół, chociaż tak naprawdę nigdy nimi nie byli. Wytrzymuje wszystkie porażki, nie poddaję się, cały czas daję radę pomimo wszystko . To nic, że czuję pustkę przeszywającą mnie na wskroś, to nic, że czasami mam dość całego świata, że nie potrafię Sobie czasami poradzić z własnymi słabościami . Nadal żyję pełna nadzieji na lepsze jutro, które pewnie nie nadejdzie jutro, lecz ja wierzę i nie poddaję się . Jednak mam w Sobie siłę.
|
|
 |
|
nie obiecuj tak wiele, bo tylko zranisz nie potrzebnie, udowodnij swoją obecnością, że Ci naprawdę zależy, że jej nie opuścisz, że będzie przy Tobie bezpieczna .
|
|
 |
|
kiedyś mijając się na ulicy nawet nie zwrócimy na Siebie uwagi pomimo, że tyle nas łączyło, nie znamy się .
|
|
|
|