 |
|
Realny świat
Otacza mnie,
Gdzie człowiek bez wad
Nie istnieje.
|
|
 |
|
Który to rok
Nakręca tłok
Ludzi głupot
Czy widzisz to.
|
|
 |
|
kształtować przyszłośc... wyjeżdżam stąd . :D
|
|
 |
|
Co ty tu robisz?
Po prostu niczym się nie martwię
Co ty tu robisz?
Może trafię jakąś partię.
|
|
 |
|
Gdyby czas się zatrzymał nie było by kłopotów
Sprawy nie przyjęły by złego obrotu
A teraz co gdzie jest czai się problemów zlot,
Który chciałby bym skończył jak Aerofłot
|
|
 |
|
Sięgając nieba, czego więcej mi trzeba
Wystarczy się nie bać i do przodu iść
|
|
 |
|
- Słyszałem, że Jamal z 90 ulicy widział tę kasetę w zeszłym tygodniu, a dziś obudził się martwy.
- Jak można się obudzić martwym?
- Jak się idzie spać żywym.
- Uważasz, że można iść spać martwym i wstać żywym?
- Nie można iść spać martwym. To masło maślane.
- Ale przecież można iść spać i nie umrzeć albo umrzeć, nie będąc w łóżku.
- Ale jak już jesteś w łóżku, obudzisz się martwy.
- Jest w tym jakaś wyższa logika.
|
|
 |
|
Chciałbym z Tobą pójść lecz nie umiem stawiać kroków
Nie pamiętam już jak mam czytać z Twoich oczu
Nie potrafię wypowiadać słów
I w milczeniu odgaduje co mógł znaczyć ruch Twoich źrenic
|
|
 |
|
W moim innym świecie planujemy przyszłość
Ale teraz nie ma cię, chyba właśnie wyszłaś
|
|
 |
|
W moim innym świecie jest inna prawda
Tu ciebie nie ma, to tylko wyobraźnia
I może dobrze, że los nie postawił na nas
W tym czego szukam nie ma nic prócz rozczarowania
|
|
 |
|
Może ten dzień jest po to by dać mi nadzieję na to
Że widząc siebie w lustrze opisuję prawdą wszystko
Może da nadzieję na tą rzeczywistość
Zwariowało życie, chociaż ja chce jeszcze błysnąć może
Może ten dzień jest po to by nie było gorzej
|
|
 |
|
Wracam do domu jest już późno, prawie północ,
Siadam zaczynam pisać bo i tak bym nie usnął, wiesz dlaczego,
to Ty, twoje oczy, dotyk, nasze głosy, głosy twoje, myślę o tym non stop
|
|
|
|