 |
|
Jest czym, ale się nie przejmuj.
|
|
 |
|
Haha, jeśli myślisz że teraz normalnie, jakby nigdy nic miałabym sie z tobą spotkać, gadać i patrzeć w twoje oczy to wybacz. Nigdy wiecej. Nigdy wiecej nie uda Ci się tak mnie oszołomić. Koniec, ta naiwnie ładna dziewczyna stała się zimną suką dla takich jak ty
|
|
 |
|
Już dawno uderzyłeś w moje gusta.
|
|
 |
|
-widziałam cie wczoraj. - gdzie? - w rowerowym, na półce z pedałami.
|
|
 |
|
Masz whiskey? Wypijmy za zdrowie braci. Za przyjaźń, której nie trzeba tłumaczyć
|
|
 |
|
- dlaczego tak na mnie patrzysz? - spytał.- patrzę, bo żyjesz. - odpowiedziała. - i co w tym dziwnego? - nic.prócz tego, że się zarzekałeś, że beze mnie żyć nie potrafisz. że umrzesz, jeżeli odejdę. że po za mną życia, nie widzisz. - wybuchnął szyderczym śmiechem, nachylając się wyszeptał jej do ucha. - kłamałem,maleńka.
|
|
 |
|
- Hej mała, wolna jesteś ? ; >
- Nie, zasuwam jak dyliżans ; P
|
|
 |
|
- Wiesz dlaczego tak dobrze dogaduje się z facetami ? ; >
- Nie...
- Od zawsze mam dobry kontakt z dziećmi.. ; P
|
|
 |
|
uwielbiała zakładać na siebie, bluzy lub bluzki, które miały kolor jego oczu. wyobrażała sobie wtedy, że wciąż ma jego wzrok na sobie.
|
|
 |
|
Miłość? W dzisiejszych czasach to tylko szpan i serduszka zrobione ze strzałki w lewo i cyfry trzy. Nie ma już wieczornych spacerów, wręczania kwiatów, potajemnych spotkań, gdy rodzice dają karę. Teraz pozostało palenie i picie razem.
|
|
 |
|
spotkałam Cię na korytarzu. stałeś oparty o parapet jednocześnie rozmawiając z kolegami. zatrzymałam się na chwile i zerknęłam w twoją stronę . spojrzałeś na mnie a po chwili ruszyłeś w moim kierunku. serce zabiło mi mocniej , tak bardzo pragnęłam twojej obecności , jednocześnie byłam na Ciebie zła ,że znów to robisz.. zatrzymałeś się tuż przede mną i spojrzałeś mi w oczy. -ej mała , co jest? - uśmiechnąłeś się i pogładziłeś mnie po policzku. jedyne na co w tej chwili miałam ochotę to przytulić cię i błagać ,żebyś wrócił. - kocham cię - wyszeptałam. przyłożyłeś palec do moich ust a po chwili złożyłeś na nich krótki pocałunek. - wiesz dobrze ,że to co było między nami jest już skończone. na zawsze . - na twojej twarzy ponownie zagościł uśmiech , odwróciłeś się i wróciłeś do kolegów. - nienawidzę Cię! - krzyknęłam nie zważając na obserwujących nas ludzi. -nienawidzę ! -wyszeptałam ze łzami w oczach.
|
|
|
|