 |
|
# nie oczekuj w desperacji tego co jeszcze nie nadeszło. nie żałuj na próżno tego co już jest przeszłością.
|
|
 |
|
# poświęć trochę czasu komuś kto miał mniej szczęścia niż Ty.
|
|
 |
|
# życie jest tragedią dla tych co czują i komedią dla tych co myślą.
|
|
 |
|
# jeśli masz podjąć się czegoś rozważ na początku trzy rzeczy: zasady gry, o co gra się toczy i kiedy gra się kończy.
|
|
 |
|
# kto nie jest w stanie pogodzić się ze swoimi wrogami, jest pod ich kontrolą.
|
|
 |
|
# ambicją sięgamy wyżej nieba, ale los nasz jest cieńszy od papieru.
|
|
 |
|
ubóstwia malować swoje paznokcie na krwistą czerwień. nie pogardzi, wypadem na piwo z Twoimi kumplami. kocha zmysłowe szpilki, ale z pełnią zapału oglądnie z Tobą mecz. otwiera okno na oścież, podczas deszczu. w czasie zimy, biega boso po śniegu. nie toleruje świeczek na urodzinowym torcie i kocha gumę balonową. jest wyjątkowa, pełna obłędu. szukająca osobnika, który ją za ten obłęd, pokocha.
|
|
 |
|
w końcu nadejdzie dzień, kiedy będziesz nadgryzała jego ego, jak własną wargę podczas upojnej nocy.
|
|
 |
|
palę, bo muszę być od czegoś uzależniona. kiedyś to Ty byłeś, moją nikotyną powolnie buszującą w moich płucach. dzisiaj, są to papierosy. każdego poranka, biegnę boso, w za dużym swetrze na taras i patrząc na wschodzące słońce, napawam się porankiem. myślę wtedy o Tobie, wiesz? przypominają mi się momenty, kiedy skrupulatnie starałeś mi się wyrwać mojego zabójce z kruchych dłoni, z oczami przepełnionymi troską. martwiłeś się o mnie. a dzisiaj, wbrew Tobie - funduję sobie powolną śmierć. przecież wiesz, że ubóstwiam być bezwzględnie złośliwa, kochanie.
|
|
 |
|
w momentach, kiedy zbiera mi się na wyzwania, powinnam zostawać zakneblowana. do momentu, kiedy przywróci mi racjonalne myślenie.
|
|
 |
|
# miłość lubi półmroki, półśrodki i półkroki.
|
|
|
|