głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika loks

 To ten kolejny dzień  kiedy myślę nad sensem  cieszę się  że jeszcze czuję coś  bo to znaczy  że jestem .

lovey dodano: 11 maja 2014

"To ten kolejny dzień, kiedy myślę nad sensem, cieszę się, że jeszcze czuję coś, bo to znaczy, że jestem ."

 nie mogę żyć bez Ciebie  nie mogę spać bez Ciebie  me uczucia w tym momencie to ciekawe zagadnienie .

lovey dodano: 11 maja 2014

"nie mogę żyć bez Ciebie, nie mogę spać bez Ciebie, me uczucia w tym momencie to ciekawe zagadnienie . "

  Widzisz mnie codziennie obok siebie zanim zaśniesz  jak ja kocham to uczucie  kiedy wstaję rano   kiedy mnie oplata Twoje nagie ciało  kiedy moje ciało Twoje ciało pieści   jak to w kilku zdaniach można tak naprawdę streścić ?

lovey dodano: 11 maja 2014

" Widzisz mnie codziennie obok siebie zanim zaśniesz, jak ja kocham to uczucie, kiedy wstaję rano, kiedy mnie oplata Twoje nagie ciało, kiedy moje ciało Twoje ciało pieści, jak to w kilku zdaniach można tak naprawdę streścić ? "

 Możesz mieć na facebooku przyjaciół nawet milion. My mamy tutaj kilku  ale znaczą dla nas wszystko.

lovey dodano: 11 maja 2014

"Możesz mieć na facebooku przyjaciół nawet milion. My mamy tutaj kilku, ale znaczą dla nas wszystko."

 Jak każdy z nas  mam los we własnych rękach Co by się nie działo  dzieciaku weź nie pękaj .

lovey dodano: 11 maja 2014

"Jak każdy z nas, mam los we własnych rękach Co by się nie działo, dzieciaku weź nie pękaj ."

Pozwól mi nie mówić nic i tylko patrzeć  zanim znów stracisz oddech  gdy światło zgaśnie.

lovey dodano: 11 maja 2014

Pozwól mi nie mówić nic i tylko patrzeć, zanim znów stracisz oddech, gdy światło zgaśnie.

Młodość minie  tych chwil jak taśmy nie przewiniesz. Nie możesz dwa razy zobaczyć jak seansu w kinie.

lovey dodano: 11 maja 2014

Młodość minie, tych chwil jak taśmy nie przewiniesz. Nie możesz dwa razy zobaczyć jak seansu w kinie.

Kochasz życie  którym żyjesz  żyjesz życiem  które kochasz.

lovey dodano: 11 maja 2014

Kochasz życie, którym żyjesz, żyjesz życiem, które kochasz.

Trochę głupio byłoby zmarnować sobie życie  biorąc pod uwagę:  co powiedzą o tym ludzie.

lovey dodano: 11 maja 2014

Trochę głupio byłoby zmarnować sobie życie, biorąc pod uwagę: "co powiedzą o tym ludzie.

Czasem zapominamy jak łatwo komuś jest ból sprawić   błędne decyzje sprawiają że serce będzie krwawić   a do tych kroków namawia nas nienawiść   i mało kto dziś wie że słowem również można zabić.

lovey dodano: 8 maja 2014

Czasem zapominamy jak łatwo komuś jest ból sprawić, błędne decyzje sprawiają że serce będzie krwawić, a do tych kroków namawia nas nienawiść, i mało kto dziś wie że słowem również można zabić.

z każdym dniem utwierdzasz mnie w przekonaniu  że nas już nie ma  że nas czas minął.

cynamoon dodano: 6 maja 2014

z każdym dniem utwierdzasz mnie w przekonaniu, że nas już nie ma, że nas czas minął.

minął rok  odkąd moje serce usilnie przestało łaknąć jego towarzystwa. minął rok  a ja stałam się inną osobą. dorosłam  stałam się silniejsza  mądrzejsza. błagałam o jego uczucia  z sercem na dłoni prosiłam  by je przyjął  by się mną zaopiekował. patrzyłam w błękitne tęczówki i starałam się doszukać okruszków miłości  choć ten związek nigdy nie był nam pisany. oszukiwałam samą siebie  żyłam w mydlanej bańce  karmiąc się złudzeniami. po co to wszystko? po co te łzy? po co te szpetne szramy? po co? byłam jak narkoman  z każdym dniem silniej łaknęłam jego uwagi  jego słów  jego dotyku. a on to tak zwyczajnie wykorzystał. byłam dla niego zwykłą marionetką  zabawką  która po udanej zabawie ląduje w kącie. traciłam czas przy mężczyźnie  który nie był mnie wart  który nie dorósł do miłości. mimo wszystko odcisnął we mnie trwałe piętno  które co jakiś czas odżywa. zakotwiczył się w zakamarkach serca  odzywając się niepostrzeżenie. za to właśnie go nienawidzę. przez to czasami umieram.

cynamoon dodano: 5 maja 2014

minął rok, odkąd moje serce usilnie przestało łaknąć jego towarzystwa. minął rok, a ja stałam się inną osobą. dorosłam, stałam się silniejsza, mądrzejsza. błagałam o jego uczucia, z sercem na dłoni prosiłam, by je przyjął, by się mną zaopiekował. patrzyłam w błękitne tęczówki i starałam się doszukać okruszków miłości, choć ten związek nigdy nie był nam pisany. oszukiwałam samą siebie, żyłam w mydlanej bańce, karmiąc się złudzeniami. po co to wszystko? po co te łzy? po co te szpetne szramy? po co? byłam jak narkoman, z każdym dniem silniej łaknęłam jego uwagi, jego słów, jego dotyku. a on to tak zwyczajnie wykorzystał. byłam dla niego zwykłą marionetką, zabawką, która po udanej zabawie ląduje w kącie. traciłam czas przy mężczyźnie, który nie był mnie wart, który nie dorósł do miłości. mimo wszystko odcisnął we mnie trwałe piętno, które co jakiś czas odżywa. zakotwiczył się w zakamarkach serca, odzywając się niepostrzeżenie. za to właśnie go nienawidzę. przez to czasami umieram.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć