 |
|
nie musisz mnie lubić. nie jestem statusem na facebooku.
|
|
 |
|
- masz tu bilet do kina. - a co on taki mały. - kładziesz pod język i czekasz na seans.
|
|
 |
|
nie mówię, że cię nienawidzę. ale gdybyś zaczął się palić, a ja miałbym wodę, to bym ją wypił.
|
|
 |
|
ja tam do ciebie nic nie mam, ja po prostu czekam aż jakiś samochód rozjedzie cię na przejściu.
|
|
 |
|
siema mała. zakurwim dęsa?
|
|
 |
|
' nie ma mnie bez Ciebie . '
|
|
 |
|
' posłuchaj . Chodź ze mną , chociaż zupełnie nie wiem dokąd . Chodź ze mną , by sens nadać życia krokom . Ze mną po słońcu , może gdzieś nad przepaść ze mną . Po szczęście , po szaleństwo , w ciemność . Ze mną . '
|
|
 |
|
cholera jasna, miało się coś stać, co się, cholera jasna, jednak nie stało.
|
|
 |
|
jak nie możesz dojść do siebie, to chodź do mnie.
|
|
 |
|
pamiętam czasy, gdy tekst bałwana z Tabalugi: "Jakubie, zrób mi loda", nie budził żadnych podejrzeń.
|
|
 |
|
wiesz, jestem w takim momencie, że nie żałuję. gdybym nie spróbowała z tobą, nadal myślałabym, że czekałaby na nas cudowna, wspólna przyszłość. patrzyłabym na ciebie sercem, a nie rozumem, czyli właściwie byłbyś bez wad. nie sparzyłabym się na tobie tak mocno, więc nadal nie umiałabym trzymać tego zdrowego dystansu. nie mogę żałować tego co było, bo choć gorzka, to nadal lekcja, prawda? sam pokazałeś mi, że nie mamy żadnej wspólnej przyszłości, dzięki czemu mogę iść do przodu bez uczucia, że mogłam coś zrobić, ale machnęłam na to ręką. miałam, straciłam, zdarza się. właściwie otworzyłeś drzwi do tego szczęścia, którego ty nie mogłeś mi dać.
|
|
 |
|
to smutne, kiedy z kimś, z kim mogliśmy porozmawiać o wszystkim, teraz nie mamy tematów.
|
|
|
|