 |
|
jesteś lepszy niż czysta, surowa wybuchowa jazda, lepszy niż prochy niż podwójna dawka koksu niż konopie indyjskie, niż środki halucynogenne, niż ekstaza, kamasutra i tajskie zabawy. Lepszy niż truskawkowe koktajle, masło orzechowe, niż gwiezdne wojny, lepszy niż Brad Pitt, niż Jimmy Hendrix i Armstrong, pierwszy człowiek na księżycu i święty Mikołaj. lepszy niż wolność. lepszy niż życie.♥
|
|
 |
|
powiedział , że to koniec - odchodzi . zaczęłam się głośno śmiać – jakiś głupi , pieprzony żart . jednak on był poważny . zamilkłam . odruchowo tona łez poleciała mi po policzkach , czułam jak moje serce cholernie piecze . ale nie , przecież muszę być silna , nie mogę się załamać . powiedziałam , że wszystko w porządku i szybko zapomnę .. pobiegłam do domu , choć ledwo stałam na nogach , ale nie mogłam się poddać , nikt nie mógł poznać po mnie smutku . wytarłam łzy . niepotrzebnie , kolejna partia wylała się z moich oczy w niespełna sekundę . nie potrafiłam nad sobą zapanować . skulona usiadłam na krawężniku krzycząc , czemu to właśnie ja straciłam swój najsłodszy narkotyk . otępiona , zalana łzami , spuchnięta – nie podniosłam się już nigdy z tego dołu .. - i nagle się obudziłam ciesząc się że to zwykły koszmarny sen, przytulając się do twojej piersi ; ** czując się tak słodko bezpiecznie
|
|
 |
|
-Dziewczyno.?! Dlaczego jesteś cała zakrwawiona.?! -Chciałam wyciąć z siebie duszę. Po ponoć to dusza kocha, nie serce. A ja... A ja już nie chcę kochać... Rozumiesz.? Mniej będzie mnie bolała strata duszy niż miłość do frajera, który mnie rani na każdym kroku, z pieprzoną premedytacją..Widziałeś kiedyś tęsknotę...? Nie...? To spójrz na mnie... Spójrz mi prosto w oczy i powiedz co widzisz... łzę...? To nic... Teraz dotknij serca... Czujesz...? Tak... To ból... Ból, który nie ustąpi... Zobacz na usta... Spójrz...! One już się nie uśmiechną... Nigdy... A teraz powiedz co Ty czujesz... Nic...? Smutek...? żal...? No powiedz...! To przecieżnie boli... Mówisz, że chcesz mojego uśmiechu... Daj powód... Daj wiarę... Zaufaj... ... Ja i tak Ciebie kocham... Za uśmiech... Za sposób bycia... Za... Wszystko... Wiem, że Cię kiedyś zobaczę... Dotknę... Przytulę... Poczuję Twego serca bicie... Teraz pomyślę o Tobie..
|
|
 |
|
Jestem zaskoczona gdy ktos mowi mi: '' Ty nadal za Nim tęsknisz '', bo wydaje mi się, że to takie niewidoczne, ale jednak jest zauważalne. Ludzie znający mnie dokładnie, dostrzegają doskonale jak bardzo brakuje mi jego, chociaż nikomu się z tego nie zwierzam. Mimo wszystko wolałabym unikać tych chorych pytań o to czy mi go brakuje, bo odpowiedź jest jasna chociaż coraz częściej ukrywana.
|
|
 |
|
czas mija w świetle bloków, obiecaj mi miłość do grobu.
|
|
 |
|
najkrótszy istniejący żart : mężczyzna. / yourimagination
|
|
 |
|
a może.. może mi się to wszystko przyśniło ? może tego wtedy też nie było, a wszystkie zdjęcia to fotomontaż ?
|
|
 |
|
Cholera jasna, czy słowo `cześć` tak dużo cię kosztuje ? nie.. dla ciebie to kwestia jednego słowa, dla mnie radości na cały dzień.
|
|
 |
|
W sumie..może za dużo bym chciała.w koncu znaliśmy sie tylko jakieś 8 lat, zanim poszliśmy w dwie różne strony, aż do ponownego spotkania, na kolejnych pare lat, przecież tylko przez 7 lat łączyła nas wspólna pasja, przecież tylko przez te 8 lat, widziałam w tobie poczucie bezpieczeństwa, autorytet i wszystko co najlepsze. nie szkodzi że nie byłeś ode mnie starszy, nie szkodzi że byliśmy dziećmi.
|
|
 |
|
Jak bardzo chcemy kogoś spotkać, w jakimś miejscu, to na pewno tego kogoś nie spotkamy. Więc, jakim cudem... dlaczego Cię spotkałam ?!
|
|
 |
|
Tęskniła za nim okropnie i marzyła, żeby się odezwał. Ale wiedziała, że nawet jeśli to zrobi, ona i tak wyśle go do diabła |solareclipse
|
|
 |
|
nie chce mi się już siedzieć na dostępnym na gg, by mieć nadzieję, że może akurat się odezwie. nie chcę już co dziesięć minut sprawdzać telefonu, bo może akurat napisał sms. nie chcę za każdym razem wychodząc ze szkoły rozglądać się we wszystkie strony, bo może on akurat tam stoi. nie chcę idąc przez miasto trzymać non stop uniesioną głowę, bo może akurat skończyło Ci się kakao i postanowiłeś iść do tego sklepu, obok którego właśnie przechodzę. no nie chcę, to boli.
|
|
|
|