 |
|
My z drugiej połowy XX wieku, rozbijający atomy, zdobywcy księżyca, wstydzimy się miękkich gestów, czułych spojrzeń ciepłych uśmiechów. Kiedy cierpimy wykrzywiamy lekceważąco wargi. Kiedy przychodzi miłość wzruszamy pogardliwie ramionami. Silni cyniczni z ironicznie zmrużonymi oczami. Dopiero późną nocą przy szczelnie zasłoniętych oknach gryziemy z bólu ręce umieramy z miłości
|
|
 |
|
Debili wiatr nie rozsiewa, nie wiem skąd się ich tyle bierze ;dd
|
|
 |
|
jak ognia, boję się słowa : kochać.
|
|
 |
|
` już powoli zaczynam rozumieć, dlaczego moim ulubionym kolorem jest czarny. takie małe zboczenie, związane z dzieciństwem. i mimo że było ono kolorowe, to czarny zawsze będzie ulubiony .. `
|
|
 |
|
"Raz na max w ipodzie nastaw rap, przypomnij sobie jak usłyszaleś go pierwszy raz, każda z was popowo - rapowych szmat - Słodkich snów skurwysynu to jest rap, rap, rap!
|
|
 |
|
I chuj mnie obchodzi jak tym gardzą na wylot, przyjdzie czas, pokażę dziwką, jak bardzo się mylą!
|
|
 |
|
nie, to niemożliwie. nie... ja nie chce kochać. nie.!
|
|
 |
|
Twoje jedno spojrzenie i wchodze w tzw. 'stan zauroczenia'.
|
|
 |
|
` tak. nadal uważam, że miłość mi jest niepotrzebna. no bo tak. nie jest mi potrzebna. ale każdy człowiek ma potrzeby. a moją potrzebą, moim głodem, moim wszystkim.. jesteś ty. przez te wszystkie lata byłeś. nie ważne czy byłam z tym, tamtym, kogo kochałam, kogo chciałam. nie. to już nie ważne. zawsze w podświadomości byłeś ty. a teraz znowu wróciłeś do reala.. `
|
|
 |
|
`znasz mnie tak dobrze, znasz mnie najlepiej, w te oczy patrzyłeś, a nie chcesz nic powiedzieć..`
|
|
 |
|
teraz nie wiem czy bardziej jest mi przykro,
czy bardziej jesteś nikim w moich oczach
|
|
|
|