 |
|
Jak dorosnę , zostanę swetrem , albo znajdę inny sposób , aby Cię przytulić .
|
|
 |
|
Pocałuj mnie, chcę na swoich Twoje usta,słodkie jak ten Redd's, po którym butelka pusta..
|
|
 |
|
Nawet gdy przyjaciel działa wbrew tobie, wciąż jest twoim przyjacielem.
|
|
 |
|
Spojrzysz mi w oczy, złapiesz za ręke i powiesz że kochasz. Taa, widziałam to na filmach.Tylko czemu słowo "Kocham" w twoich ustach jest takie sztuczne?
|
|
 |
|
Ona nie przypominała podręcznikowego bóstwa, nieziemskiej bogini, muzy wielkich artystów, co jednym spojrzeniem darowuje natchnienie. Nie była podobna do nocy gwieździstej ani dnia soczystego. Nie była ideałem. Nie przypominała niczego, co piękne. Mówiła, że nie okazuje uczuć, ale robiła to mówiąc o nich. Próbowała być egoistką, bezskutecznie. Żyła po swojemu i chciała kogoś, kto będzie miał swój świat i znajdzie w nim dla niej miejsce. Nie chciała wiele, chciała jedynie mieć wszystko. Nie chciała podbić świata, tylko by ktoś go podbił dla niej, owinął w wielką czerwoną kokardę i dał jej w prezencie. Chciała spokojnego życia, w którym bez przerwy będzie się coś działo. Chciała żyć długo, ale nie dożyć starości. Umrzeć po cichu, ale żeby każdy o tym wiedział.
|
|
 |
|
"Uśmiecham się, gdy widzę, że wysyłasz do mnie wiadomość na gg!"
|
|
 |
|
lepiej udawać szczęśliwą niż tłumaczyć każdemu, co mi jest.
|
|
 |
|
- Wytrzymasz ze mną? - Nie wytrzymam bez ciebie...
|
|
 |
|
niż okłamywać się, że ma się jakiekolwiek szanse i pogłębiać swoje cierpienie...
|
|
 |
|
idę korytarzem. przede mną te suki, których nienawidzę. Kilka z nich wiem, że się do Ciebie łasi. Nie widziały mnie. Zaczęły gadkę na mój temat. Uważały, że mnie nie kochasz. Już miałam zareagować, kiedy to ujrzałam Cię na korytarzu. Szybkim krokiem je wyminęłam, rzucając mordercze spojrzenie i pobiegłam do Ciebie. Uśmiechnąłeś się. Złapałeś mnie w pasie i podniosłeś w góre jak małe dziecko. Pocałowałeś mnie i mocno przytuliłeś. Na środku korytarza. Lansiary z grobową miną nas ominęły. Zazdrość płynęła z ich oczu.
|
|
 |
|
...zerwiesz kilka mleczy, dmuchniesz w nie i popatrzysz jak jego nasionka odlatują
|
|
 |
|
starasz się o nim zapomnieć , a nawet tym z papierosa Ci go przypomina ;x
|
|
|
|