głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika liquorish

najpierw dałam Ci syna  potem dałam Ci wolność   gdzie teraz znikł Twój honor i gdzie Twoja dorosłość?!   Ewa :

ogarnijziomek dodano: 25 stycznia 2012

najpierw dałam Ci syna, potem dałam Ci wolność, gdzie teraz znikł Twój honor i gdzie Twoja dorosłość?! / Ewa : )

brakuje mi tego  jakim byłeś gdy Cię poznałam..

ogarnijziomek dodano: 25 stycznia 2012

brakuje mi tego, jakim byłeś gdy Cię poznałam..

to chore  że on jest aż tak idealny...

ogarnijziomek dodano: 25 stycznia 2012

to chore, że on jest aż tak idealny...

Jeśli ktoś był dla Ciebie ważny  nie zapomnisz go. I nieważne czy to był kochanek  czy przyjaciel czy chomik.

ogarnijziomek dodano: 25 stycznia 2012

Jeśli ktoś był dla Ciebie ważny, nie zapomnisz go. I nieważne czy to był kochanek, czy przyjaciel czy chomik.
Autor cytatu: stryczu

no Londyn jest mega fajny! i PRIMARK ♥ !!!! teksty ogarnijziomek dodał komentarz: no Londyn jest mega fajny! i PRIMARK ♥ !!!! do wpisu 25 stycznia 2012
to żeby Wam zrobić na złość: lecę już TRZECI raz! huhu! :D teksty ogarnijziomek dodał komentarz: to żeby Wam zrobić na złość: lecę już TRZECI raz! huhu! :D do wpisu 24 stycznia 2012
za 6 dni LONDYN!!!!!!!!!!!!!!! ♥

ogarnijziomek dodano: 24 stycznia 2012

za 6 dni LONDYN!!!!!!!!!!!!!!! ♥

Muzyka i papierosy. Dwie moje miłości  które  jak dotąd  nigdy mnie nie zawiodły.

pamietnikwlasnegozycia23011993 dodano: 22 stycznia 2012

Muzyka i papierosy. Dwie moje miłości, które, jak dotąd, nigdy mnie nie zawiodły.

Miłość matki do swych dzieci jest największą jaka istnieje na tym zjebanym świecie. Teraz już to wiem. Szkoda  że okazuje to przyjmując całą złość  którą ojciec kieruje na zewnątrz na siebie  chroniąc nas od niego.

pamietnikwlasnegozycia23011993 dodano: 22 stycznia 2012

Miłość matki do swych dzieci jest największą jaka istnieje na tym zjebanym świecie. Teraz już to wiem. Szkoda, że okazuje to przyjmując całą złość, którą ojciec kieruje na zewnątrz na siebie, chroniąc nas od niego.

Mamo  nie potrafisz kłamać. Widzę  że się starasz  ale Twoje oczy mówią więcej niż Ci się wydaje. Widziałem w nich ból i strach. Nie ukryjesz tego! Oczy nigdy nie kłamią! Co mnie obchodzi to  że nie płakałaś? Przecież to nie jest wcale potrzebne do tego  by znać prawdę. Mamo powiedz mi prawdę. Zaufaj mi. Zwierz mi się. Przecież co dzień widzę jak Cię to męczy. Przecież widzę  że Twoje uśmiechy są wymuszone. Przecież ja to wszystko czuję. Syna nie oszukasz. Powiedz mi co on Ci robi.

pamietnikwlasnegozycia23011993 dodano: 22 stycznia 2012

Mamo, nie potrafisz kłamać. Widzę, że się starasz, ale Twoje oczy mówią więcej niż Ci się wydaje. Widziałem w nich ból i strach. Nie ukryjesz tego! Oczy nigdy nie kłamią! Co mnie obchodzi to, że nie płakałaś? Przecież to nie jest wcale potrzebne do tego, by znać prawdę. Mamo powiedz mi prawdę. Zaufaj mi. Zwierz mi się. Przecież co dzień widzę jak Cię to męczy. Przecież widzę, że Twoje uśmiechy są wymuszone. Przecież ja to wszystko czuję. Syna nie oszukasz. Powiedz mi co on Ci robi.

Siedziałem w pokoju. Ogarniał mnie strach. Znowu jest pijany. Siedział tam. Słyszałem jak krzyczał na mamę. Zapaliłem papierosa żeby się uspokoić. Dobrze  że chociaż na niego mogę liczyć. Po kilki minutach usłyszałem krzyki mamy: „Zostaw mnie! No puść mnie!”. Zrobiło mi się słabo. Czułem  że jestem blady jak ściana. Zbiegłem na dół. Łzy zaczęły mi napływać do oczu. Wszedłem do pokoju. Ojciec odsunął się od mamy. Usiadł. Co jej robisz?! – wykrzyczałem. „Gówno Cię to obchodzi!” – odpowiedział. Mamo  co Ci zrobił? – zwróciłem się do niej spokojnie. „Nic. Po prostu rozmawiamy.” Mamo przecież słyszałem! „Musiałeś się przesłyszeć. Twój ojciec nic mi nie robi. Idź na górę. Jutro szkoła.” Mam iść? N pewno? – zapytałem zrozpaczony. „Tak  idź.” – odpowiedziała mama. Poszedłem. Położyłem się łóżku. Zacząłem rozmyślać. cdn

pamietnikwlasnegozycia23011993 dodano: 22 stycznia 2012

Siedziałem w pokoju. Ogarniał mnie strach. Znowu jest pijany. Siedział tam. Słyszałem jak krzyczał na mamę. Zapaliłem papierosa żeby się uspokoić. Dobrze, że chociaż na niego mogę liczyć. Po kilki minutach usłyszałem krzyki mamy: „Zostaw mnie! No puść mnie!”. Zrobiło mi się słabo. Czułem, że jestem blady jak ściana. Zbiegłem na dół. Łzy zaczęły mi napływać do oczu. Wszedłem do pokoju. Ojciec odsunął się od mamy. Usiadł. Co jej robisz?! – wykrzyczałem. „Gówno Cię to obchodzi!” – odpowiedział. Mamo, co Ci zrobił? – zwróciłem się do niej spokojnie. „Nic. Po prostu rozmawiamy.” Mamo przecież słyszałem! „Musiałeś się przesłyszeć. Twój ojciec nic mi nie robi. Idź na górę. Jutro szkoła.” Mam iść? N pewno? – zapytałem zrozpaczony. „Tak, idź.” – odpowiedziała mama. Poszedłem. Położyłem się łóżku. Zacząłem rozmyślać. cdn

Siedząc ze znajomymi odebrałem telefon od siostry. Na początku nie byłem w stanie jej zrozumieć. Płacz nie pozwolił jej mówić wyraźnie. Po moich prośbach  by powtórzyła wykrzyczała: nie mów ojcu  że wiesz gdzie on mieszka. Moje serce gwałtownie zwiększyło częstotliwość swojego bicia. Ale o co chodzi? – zapytałem. „Wypierdolił mnie z domu. Nie mów mu  że do Ciebie dzwoniłam.” Ale Edyta! Zacząłem chcąc usłyszeć wyjaśnienia. Rozłączyła się. Odłożyłem telefon. W mojej głowie przewinęła się niezliczona liczba czarnych myśli. Po chwili ogarnąłem się  by nie wzbudzać podejrzeń wśród znajomych. Uśmiechnąłem się i kontynuowaliśmy naszą rozmowę. Dziękuję Bogu  że potrafię tak dobrze udawać  że wszystko gra.

pamietnikwlasnegozycia23011993 dodano: 22 stycznia 2012

Siedząc ze znajomymi odebrałem telefon od siostry. Na początku nie byłem w stanie jej zrozumieć. Płacz nie pozwolił jej mówić wyraźnie. Po moich prośbach, by powtórzyła wykrzyczała: nie mów ojcu, że wiesz gdzie on mieszka. Moje serce gwałtownie zwiększyło częstotliwość swojego bicia. Ale o co chodzi? – zapytałem. „Wypierdolił mnie z domu. Nie mów mu, że do Ciebie dzwoniłam.” Ale Edyta! Zacząłem chcąc usłyszeć wyjaśnienia. Rozłączyła się. Odłożyłem telefon. W mojej głowie przewinęła się niezliczona liczba czarnych myśli. Po chwili ogarnąłem się, by nie wzbudzać podejrzeń wśród znajomych. Uśmiechnąłem się i kontynuowaliśmy naszą rozmowę. Dziękuję Bogu, że potrafię tak dobrze udawać, że wszystko gra.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć