 |
|
Masz rację - jedźmy na rowery, peżot niech oddychnie, a my ruszmy te dupy. Byle gdzie, byle razem, byle niebawem.
|
|
 |
|
Nie ogarniam już tego. Zaprzestań. Proszę. Nie chce czuć się jak w jebanym więzieniu. Proszę odpuść troszkę. Wyluzuj. Daj spokój.Kochaj.
|
|
 |
|
Ej Ty! Tak kurwa, Ty! Chodź tu. No mówię Ci, chodź tu! Nie krzyczę przecież. Dalej no, przyjdź. Po chuj jak nie wiesz po co. No proszę no. Tak dobrze słyszysz, ja Cię proszę z całego serca. Bo chce. Żeby tu ktoś ze mną został. Dlaczego Ty? Bo, bo... lubię. I chuj. I tak wiem, że mnie kochasz i nie zostawisz nigdy. Sranie w banie. Chodź tu i nie pierdul. I to mi się podoba.
|
|
 |
|
A jeżeli wykrzyczę Ci prosto w twarz, żebyś stąd spierdalał, masz zostać. Chuj mnie obchodzi co wtedy będę Ci wygadywał. Masz poczekać aż mi przejdzie. Dobrze wiesz, że nigdy nie chciałem żebyś spierdalał. Więc bądź i chuj. Mimo wszytko. Mimo tego, że jestem pojebany.
|
|
 |
|
Życie bez znajomych byłoby jak ciastko Hit bez kremu. No kurwa miałoby sens? Nie. Byłoby jałowe, bez tego czegoś, bez tego pierdolnięcia. Więc proszę Was - zostańcie ze mną mimo rzeczy, które Wam we mnie nie odpowiadają. Każdy ma w chuj wad. Więc pamiętajcie, że ja również mam do nich prawo.
|
|
 |
|
I chuj mnie obchodzi to, że nie podoba Ci się tyle rzeczy we mnie, że nie podoba Ci się to z kim się spotykam, że nie chce Cię gdzieś zawieźć. Mam to głęboko w nosie. Nie mam prawa być na Ciebie zły? Pff, dziewczynko ja też mam prawo do dziecinnych fochów, które strzelasz z częstotliwością kropel z niedokręconego kranu. Mam też w dupie to, gdy jesteś na mnie zły kiedy nie chce mi się do Ciebie przyjechać. Tyle razy się poświęcałem. Czas byś to Ty pokazał, że Ci trochę na naszej znajomości zależy.
|
|
 |
|
Robię to na co mam ochotę, więc wiem co to szczęście, dziwko!
|
|
 |
|
A dobre auto to nie zawsze drogie auto ;)
|
|
 |
|
Jest źle , cholernie źle. Wszystko się sypie, znów czuję to samo , znów nie mogę się podnieść. Dlaczego tak mi zależy , dlaczego akurat przez niego nie mogę zapanować nad emocjami a nocą znów słyszę cichy krzyk wydopywajacy się ze mnie.Znów stwarzam historie z nim w roli głównej, a nie potrafię nawet napisać do niego. Po co? Po to by znów płakać że jest na dzień dzisiejszy najważniejszy. Patrząc na te słowa znów gorzki płyn zbiera się w moich oczach. To wszystko mnie przytłacza i nie radzę sobie, po prostu sobie nie radzę !
|
|
 |
|
gdy będziesz chciał zobaczyć jak wygląda moje szczęście, spójrz w lustro.
|
|
|
|