głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika lilix3

daj mi odwagę  by zmienić to  co zmienić mogę  i daj mi siłę  by pogodzić się z tym  na co nie mam wpływu. i naucz mnie odróżniać jedno  od drugiego.

waltdisneey dodano: 27 grudnia 2011

daj mi odwagę, by zmienić to, co zmienić mogę, i daj mi siłę, by pogodzić się z tym, na co nie mam wpływu. i naucz mnie odróżniać jedno, od drugiego.

poznaj ciemne zakamarki swojej kruchej psychiki jestem głosem  który powtarza ci że jesteś nikim.

waltdisneey dodano: 27 grudnia 2011

poznaj ciemne zakamarki swojej kruchej psychiki jestem głosem, który powtarza ci że jesteś nikim.

  mam taką zjebaną choinkę!   co z nią nie tak?   tylko ją dotknę i spadają szyszki! incalculable   dariusia27

incalculable dodano: 27 grudnia 2011

- mam taką zjebaną choinkę! - co z nią nie tak? - tylko ją dotknę i spadają szyszki!/incalculable & dariusia27/

tak  nowy rok  niby nic  ale jednak coś daje do myślenia i.. trzeba działać teksty incalculable dodał komentarz: tak, nowy rok, niby nic, ale jednak coś daje do myślenia i.. trzeba działać do wpisu 27 grudnia 2011
dzięki :  teksty incalculable dodał komentarz: dzięki :* do wpisu 27 grudnia 2011
I mam nadzieję  że ci petarda rękę urwie w noc sylwestrową szmato.

incalculable dodano: 27 grudnia 2011

I mam nadzieję, że ci petarda rękę urwie w noc sylwestrową szmato.
Autor cytatu: pierdolerzeczywistosc

bo wiesz miłość nie umiera. zdarza się jej czasem zdrzemnąć  ale zwykle budzi się jeszcze silniejsza.

waltdisneey dodano: 27 grudnia 2011

bo wiesz miłość nie umiera. zdarza się jej czasem zdrzemnąć, ale zwykle budzi się jeszcze silniejsza.

Pamiętasz?byłeś moim pierwszym chłopakiem z Tobą pierwszy raz się całowałam to z Tobą pierwszy raz zajarałam i wyjebałam 7 browarów na raz.To Tobie pierwszemu opowiadałam swoje dzieciństwo to Tobie pierwszemu powiedziałam dlaczego jest mi źle.To Ty pierwszy pokazałeś mi miłość do rapu to z Tobą pierwszy raz nie wróciłam na noc do domu.To Ty jako pierwszy skłoniłeś mnie do kupienia baggów.To przez Ciebie pierwszego przepłakałam kilka nocy z rzędu to przez Ciebie pierwszy raz się cięłam i to przez Ciebie pierwszego miałam myśli samobójcze.Tak to Ty byłeś moim pierwszym. fest

fest dodano: 27 grudnia 2011

Pamiętasz?byłeś moim pierwszym chłopakiem,z Tobą pierwszy raz się całowałam,to z Tobą pierwszy raz zajarałam i wyjebałam 7 browarów na raz.To Tobie pierwszemu opowiadałam swoje dzieciństwo,to Tobie pierwszemu powiedziałam dlaczego jest mi źle.To Ty pierwszy pokazałeś mi miłość do rapu,to z Tobą pierwszy raz nie wróciłam na noc do domu.To Ty jako pierwszy skłoniłeś mnie do kupienia baggów.To przez Ciebie pierwszego przepłakałam kilka nocy z rzędu,to przez Ciebie pierwszy raz się cięłam i to przez Ciebie pierwszego miałam myśli samobójcze.Tak to Ty byłeś moim pierwszym./fest

wybiegł za mną zostawiając głośną muzykę  panienki do zaliczenia  alkohol  znajomych. wyciągnął mi z ust papierosa  którego w pośpiechu odpaliłam.   po pierwsze  kurwa  jeszcze jedna fajka  to się zajebię ze świadomością  że jest moją winą.   chwycił mój nadgarstek patrząc z żalem  przełknął ślinę.   po drugie  do chuja  co to za taktyka? szukamy idealnego sposobu jak spierdolić wszystko  jak postąpić  żeby za kilka lat najmocniej żałować? niefajne  bosko nieciekawe.   wzięłam głęboki oddech  próbując się oddalić.   pogadamy na trzeźwo.   wydobyłam w końcu z siebie  na co pokręcił głową.   może pierdolę od rzeczy  zapewne nic mi się nie składa  no bywa. znasz mnie  żaden romantyk. kocham Cię. po jednym piwie  trzech  dziesięciu. na trzeźwo.

fest dodano: 27 grudnia 2011

wybiegł za mną zostawiając głośną muzykę, panienki do zaliczenia, alkohol, znajomych. wyciągnął mi z ust papierosa, którego w pośpiechu odpaliłam. - po pierwsze, kurwa, jeszcze jedna fajka, to się zajebię ze świadomością, że jest moją winą. - chwycił mój nadgarstek patrząc z żalem, przełknął ślinę. - po drugie, do chuja, co to za taktyka? szukamy idealnego sposobu jak spierdolić wszystko, jak postąpić, żeby za kilka lat najmocniej żałować? niefajne, bosko nieciekawe. - wzięłam głęboki oddech, próbując się oddalić. - pogadamy na trzeźwo. - wydobyłam w końcu z siebie, na co pokręcił głową. - może pierdolę od rzeczy, zapewne nic mi się nie składa, no bywa. znasz mnie, żaden romantyk. kocham Cię. po jednym piwie, trzech, dziesięciu. na trzeźwo.

ogrzewając schłodzone koniuszki palców o gorący kubek kakao  siedzę na łóżku  skulona pod ciepłym kocem. moje zmarznięte stopy rozgrzewa pies  a płynącą krew w ciele nakręca nuta Małpy. czytam kolejny rozdział książki i po każdym z dobranych przez autorkę słów  coraz bardziej współczuję bohaterce. gdzieś w elementach Jej charakteru odnajduję siebie i rady  które przez cały czas dawałam Jej  zamierzam zastosować ku sobie. ale po chwili dochodzę do wniosku  że przecież się nie da. bo ona nie była typem egoistki  która potrafi obrazić się za nic na cały świat oraz osobą  która kocha naiwnie wierząc ludziom

fest dodano: 27 grudnia 2011

ogrzewając schłodzone koniuszki palców o gorący kubek kakao, siedzę na łóżku, skulona pod ciepłym kocem. moje zmarznięte stopy rozgrzewa pies, a płynącą krew w ciele nakręca nuta Małpy. czytam kolejny rozdział książki i po każdym z dobranych przez autorkę słów, coraz bardziej współczuję bohaterce. gdzieś w elementach Jej charakteru odnajduję siebie i rady, które przez cały czas dawałam Jej, zamierzam zastosować ku sobie. ale po chwili dochodzę do wniosku, że przecież się nie da. bo ona nie była typem egoistki, która potrafi obrazić się za nic na cały świat oraz osobą, która kocha naiwnie wierząc ludziom

nic nie zostało z moich marzeń z moich planów zobacz

fest dodano: 27 grudnia 2011

nic nie zostało z moich marzeń z moich planów zobacz

stanęliśmy przed drzwiami jego domu. wyszła jego mama dziękując  że przyjechaliśmy i ostrzegając  że jest z nim źle. weszliśmy do jego pokoju  cały stolik był zawalony puszkami po piwie  na podłodze i parapecie po dwie popielniczki pełne petów  on siedział na kanapie z przygotowaną kreską na stoliku  twarz miał całą zadrapaną i posiniaczoną.   Paweł..   wyjąkałam siadając obok niego i przytulając go. rozpłakał się  pierwszy raz widziałam w jego oczach łzy.   jak jest?   zapytał.   jakoś dajemy radę.   syknęłam. odpalił szluga i wyszedł na balkon  kumpel poszedł za nim przegadując mu  żeby się wziął w garść. wszedł do pokoju i robiąc zamach zwalił wszystko ze stołu krzycząc  że nie zamierza normalnie żyć kiedy jego przyjaciel nie żyje. spojrzałam w jego zjarane oczy i nie poznałam go  to nie był ten sam wiecznie uśmiechnięty koleś który zawsze miał dużo do powiedzenia  to był załamany i zdołowany chłopak który obwiniał każdego za śmierć przyjaciela.

fest dodano: 27 grudnia 2011

stanęliśmy przed drzwiami jego domu. wyszła jego mama dziękując, że przyjechaliśmy i ostrzegając, że jest z nim źle. weszliśmy do jego pokoju, cały stolik był zawalony puszkami po piwie, na podłodze i parapecie po dwie popielniczki pełne petów, on siedział na kanapie z przygotowaną kreską na stoliku, twarz miał całą zadrapaną i posiniaczoną. - Paweł.. - wyjąkałam siadając obok niego i przytulając go. rozpłakał się, pierwszy raz widziałam w jego oczach łzy. - jak jest? - zapytał. - jakoś dajemy radę. - syknęłam. odpalił szluga i wyszedł na balkon, kumpel poszedł za nim przegadując mu, żeby się wziął w garść. wszedł do pokoju i robiąc zamach zwalił wszystko ze stołu krzycząc, że nie zamierza normalnie żyć kiedy jego przyjaciel nie żyje. spojrzałam w jego zjarane oczy i nie poznałam go, to nie był ten sam wiecznie uśmiechnięty koleś który zawsze miał dużo do powiedzenia, to był załamany i zdołowany chłopak który obwiniał każdego za śmierć przyjaciela.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć