 |
|
każde ze wspomnień jest powodem by wracać w miejsca, które się kocha.
|
|
 |
|
nie trzeba być zaraz super optymistą, ale dla tego, kto widzi wszystko tylko w czarnych barwach, słońce zachodzi już o poranku.
|
|
 |
|
ludzie są gotowi uwierzyć we wszystko, tylko nie w prawdę.
|
|
 |
|
rozmowa w cztery oczy i poznajesz człowieka z innej strony.
|
|
 |
|
Kiedyś zastanawiałam się co jest wyrazem największego bólu i rozpaczy. Dziś znalazłam odpowiedź.Nie chodzi o łzy, nie chodzi o użalanie się nad sobą. Kiedy dotknie się prawdziwego dna bólu, panuje zupełna cisza. Nikt nie szuka pomocy, nikt nie szuka usprawiedliwienia. Stajemy się po prostu unieruchomieni, nic już nas nie obchodzi, o nic nie dbamy, izolujemy się od wszystkiego i wszystkich i otulamy się ciszą.
|
|
 |
|
był wieczór. jak co dzień dzwoniłeś, żeby dowiedzieć się co u mnie. jednak rozmowa zeszła na zły tor. przypadkiem przyznałam się, że cię zdradziłam. Zareagowałeś okropnie. wyłączyłeś telefon, myślałam że to koniec. gdy wreszcie odebrałeś, myślałam że zrozumiałeś. że to był tylko przypadek, że on mnie zmusił, że ja nie chciałam, że ja nigdy! potem od twojego przyjaciela dowiedziałam się, że przeze mnie pierwszy raz w życiu płakałeś..
|
|
 |
|
nawet nie zdajesz sobie sprawy, ile razy błagałam komórkę, żebyś napisał chociaż głupie 'cześć'.
|
|
 |
|
- czy ona Ci się podoba ?
- nie. - skłamał, a ona przypadkiem to usłyszała. tym jednym słowem złamał jej serce.
|
|
 |
|
Nawet nie wiesz jaka jestem teraz szczęśliwa. Cieszę się, że Cię poznałam i nie żałuje żadnej chwili spędzonej z Tobą. Żadnej rozmowy. Jesteś wspaniałym chłopakiem, mężczyzną. Moim przyjacielem. Czasem wyobrażam sobie Twój śmiech, kiedy oboje śmiejemy się z naszych żartów. Wyobrażam sobie jak mnie przytulasz, i pocieszasz. Zniszczyłeś moje wyobrażenia o mężczyznach, że są draniami , dwulicowi i umieją tylko zdradzać. Pokazałeś mi, że wy też potraficie kochać i macie uczucia. Uwielbiam Cię, uwielbiam nasze rozmowy, każdą Twoją wiadomość. Każdy dwukropek z gwiazdką. Dziękuję Ci, że jesteś.
|
|
 |
|
ostatnio, kiedy z nim pisałam do pokoju weszła mama. szybko zminimalizowałam okienko z rozmową. spojrzała na mnie, spytała ''czemu jesteś taka czerwona?'' po czym zerknęła na monitor. na pasku zobaczyła migające na pomarańczowo okienko z napisem ''M.
|
|
 |
|
wiem do kogo wykręcić numer, kiedy czuję że wszystko mi się wali. mam pewne osoby, które nazywam przyjaciółmi, wiesz.
|
|
 |
|
siedziałam ze znajomymi w parku. kumpela kłóciła się z chłopakiem, a my siedzieliśmy milcząc. kiedy po raz kolejny usłyszałam, jak ją wyzywał, coś we mnie pękło. przypomniało mi się, jak byłam traktowana przez swojego chłopaka i, że wtedy nikt mnie nie poparł, nie pomógł. nie zastanawiając się nad tym, co robię, wstałam, podeszłam do niego i przypierdoliłam mu ręką w twarz, z dość dużego zamachu. nie powiedział mi nic, bo zawsze się mnie bał. a ona popatrzyła na mnie, rozpłakała się i powiedziała, że jeśli jeszcze raz go tknę, pożałuję. nieco zdziwiłam się jej odpowiedzią, ale w końcu zrozumiałam, że wtedy, kiedy tak mnie traktowano, powiedziałabym tak samo. stwierdziłam, że dam już temu spokój, że sama musi przejrzeć na oczy, to dopiero zrozumie.
|
|
|
|