 |
|
z dnia na dzień stajesz się coraz bardziej obojętny i zimny. jakby słońce przysłaniała ciemna chmura.
|
|
 |
|
było dobrze, potem zachciało mi się Ciebie.
|
|
 |
|
Wyjdź na zawsze, albo zostań na wieczność. Tylko nie wracaj na chwilę.
|
|
 |
|
szukam siły nie po to, by stać się mocniejsza od innych, ale by zwalczyć swego najgroźniejszego przeciwnika, własne wątpliwości.
|
|
 |
|
budzę się, oboje powinniśmy.
|
|
 |
|
ta sama gra, te same błędy. wszystko jest takie same. z wyjątkiem ludzi, oni zawsze są inni.
|
|
 |
|
upadłam dla Ciebie, a ty nawet nie próbowałeś wyciągnąć do mnie ręki, by pomóc wstać.
|
|
 |
|
jeżeli mówisz, że nienawidzisz to gdzieś w podświadomości kochasz nadal.
|
|
 |
|
i może gdybyś wziął pod uwagę możliwość, że ludzie mają uczucia przestałbyś być całe życie sam.
|
|
 |
|
a uczucia, które hamowała w sobie z każdym oddechem rozrywały ją od wewnątrz.
|
|
|
|