po tych słowach, które usłyszałam, nie chciałam żyć. nie liczyło się do mnie, że na dworze jest -20 i pada śnieg, a samochody jeżdżą na oślep. wybiegał i krzyczałam, że nie chcę żyć. // szeejk
Ciekawe jak spojrzymy na siebie po paru latach . Rzucimy się sobie w ramiona jak przyjaciele ze szkolnych lat , czy raczej miniemy bez słowa udając że się nie znamy ?