 |
Zanim zbluzgasz, tu współgra każdy element,
Bo nikt nie udaje kogoś kim nie jest, ej!.
|
|
 |
Miejski flowklor, starty kartek tusz na palcach,
To my, przepalone płuca i przepite gardła
|
|
 |
Zawsze wiernie swoim dawnym przekonaniom,
Bo co by się nie działo nie jest najważniejsze siano.
|
|
 |
Ambicja by wyrwać coś od życia, nie stać biernie tu,
Puszczam serie słów znów na pętlę
Bo wiem, ze ta gra jest w tobie tak jak jest we mnie.
|
|
 |
Nie przejdziesz nad naszymi głowami nawet na szczudłach
|
|
 |
Tak jak ty szukam miejsc do których potem chcę wracać,
Tak jak ty czasem nienawidzę, nie umiem wybaczać
|
|
 |
Od dziś przyjacielu będę wewnętrznym głosem.
|
|
 |
Chodzę i marzę, mijając szarych ludzi w mieście,
Tylko prawdziwy artysta umie dostrzec własne szczęście,
|
|
 |
rzeczywistość mamy smutną.
|
|
 |
zwykły szary dzień ludzie kolorują wódką.
|
|
 |
wiem że czasem sam tone w morzu złych myśli i jedyne co z tego mam to psychiczne blizny.
|
|
 |
na pewno znasz takie noce, ten destrukcyjny moment w którym każda myśl waży grubo ponad tonę
i czy tego chcesz czy nie jesteśmy tacy sami ziomek
|
|
|
|