 |
|
prawdziwe szczęście jest dopiero wtedy, gdy wiesz, że druga osoba je odczuwa . nie liczy się to, że to ty przeżywasz najbardziej, że cierpisz . to nie ma znaczenia , gdy na prawdę kochasz
|
|
 |
|
Wybiegliśmy na środek ulicy , każdy z szampanem w ręku. '(...)5, 4, 3, 2, 1!' Rozlegają się piski, oklaski, śpiewamy 'sto lat'. Tańczę z przyjacielem na środku jezdni, przytulam się z kumpelą i nam obu płyną z oczu łzy. Zbieramy się w kółku i tańczymy, jak nienormalni, śmiech rozsadza nam brzuchy. Śmierdzimy szampanem, którym przed chwilą się laliśmy. 'Kurwa, kocham Was!' krzyczy ktoś z naszego grona. /just_love.
|
|
 |
|
nie ważny jest opis miejsca i daty ważne że wokół same wariaty
|
|
 |
|
lubię być sama. kocham chodzić na krańcu krawężnika przy najbardziej ruchliwej ulicy, nie słuchając trosk na temat tego jaka może mi się stać krzywda. uwielbiam jeść obiad na śniadanie. zasypiać z książką na policzku. wstawać w nocy i pałaszować w lodówce bez obaw, że obudzę drugą połówkę smacznie śpiącą w sypialni. mogę bez wyrzutów sumienia musnąć dłonią, każdego napotkanego przeze mnie mężczyznę. bez krzty strachu przed morderczą awanturą, oskarżającą mnie o zdradę. nikt nie truje mi, że beznadziejnie wyglądam z rozmazanym tuszem co usprawiedliwia mnie do płakania w każdym, dowolnym miejscu jakie tylko sobie upodobam. choćby miała to być męska toaleta w jednym z centrum handlowych.
|
|
 |
|
nie upadłam. po prostu miałam ochotę znokautować podłogę bo od samego rana, intensywnie działała mi na nerwy.
|
|
 |
|
następnym razem kiedy przejdzie Ci myśl o tym, aby się zakochać siądź sobie wygodnie w fotelu i poczekaj, aż Ci przejdzie. przeanalizuj sobie 'Titanica' czy 'Romeo i Julia', intensywnie rozmyślając nad zakończeniem. a później zastanów się czy też masz ochotę skończyć jak główni bohaterowie, których pogrzebała miłość.
|
|
 |
|
wole otaczać sie chłopakami którym ufam niż dziewczynami które są dwulicowe .
|
|
 |
|
pójdę do najdroższej cukierni w mieście. siądę przy gigantycznym oknie i zamówię najbardziej kaloryczne ciastko jakie będą w stanie mi zaserwować. kiedy już zapłacę, cała upaprana w lukrze wyjdę na ulicę. stanę w strugach deszczu i będę pytać przechodzących mężczyzn czy nie zechcieliby pomóc mi pozbyć się lepiącego cukru pudru, który zagościł na moich ustach.
|
|
 |
|
- kocham Cię. - powiedział. właśnie wtedy, zatkała sobie palcami uszy. - nie ignoruj mnie! - wykrzyczał. - wcale Cię nie ignoruję tylko słucham, co ciekawego mają mi do powiedzenia moje palce.
|
|
|
|