 |
|
oprzyj mnie o ścianę. całuj, podgryzając moje wargi. zdzierając każdy z elementów mojej garderoby, krzycz z podekscytowania. nasycaj się emanującą ze mnie namiętnością. penetruj moją szyję schodząc coraz niżej. pieść ustami każdy z kawałków mojego ciała, oddając mu tym samym dozgonną cześć. pokaż, że kochasz mnie całą. mnie i moje wszystko. na koniec pochylając się delikatnie nade mną dodaj, że żałujesz, iż nie możesz zgwałcić również mojego charakteru tak, aby przesiąkł do cna rozkoszą.
|
|
 |
|
`nie spróbować i żałować, czy spróbować i żałować?
|
|
 |
|
Od dzisiaj nie patrzymy wstecz . To przynosi pecha .
|
|
 |
|
Od dzisiaj nie patrzymy wstecz . To przynosi pecha .
|
|
 |
|
Gdy Ci będzie ciężko, smutno, źle, zapamiętaj że masz jeszcze mnie.! < 3
|
|
 |
|
- mogę Cię przytulić? - a czy gdy chcesz zjeść obiad pytasz się widelca czy możesz na niego nabić kawałek schabowego???
|
|
 |
|
nie będę się narzucać, jak chce to napisze. pomyśleli razem czekając na wiadomość/ nie wiem czyje xD
|
|
 |
|
Patrzysz na mnie takim wzrokiem, że bezczelnie proszę o jeszcze!!!
|
|
 |
|
' Kiedyś tak bardzo nam na sobie zależało . A teraz . ? Teraz obojętnie mijamy się bez słowa na przerwach .
|
|
 |
|
a pamiętasz jak wspólnie piekliśmy szarlotkę? ja cała upaprana od mąki, Ty cały od lepiącego karmelu. w powietrzu tańczył cynamon, niewinne osiadający na nasze powieki. pamiętasz, kiedy niecierpliwie siedzieliśmy przed piekarnikiem, czekając aż ciasto będzie gotowe? kiedy dostawaliśmy szału, nie mogąc znieść cudownego jabłkowego zapachu. wziąłeś mnie wtedy na ręce. zaniosłeś do sypialni, i kładąc na łóżko jak kilkuletnie dziecko powiedziałeś, że szarlotkę kochasz prawie równie mocno jak mnie. ja udając obruszona, czekałam na przeprosiny. właśnie wtedy zacząłeś całować mnie po karku, a moje nozdrza drażniły ziarenka cukru. doskonale pamiętam, kiedy ubierałam się i pędem biegłam do piekarnika, żeby udało się uratować nasze ciasto miłości o którym zapomnieliśmy. porównywałeś je do naszego związku. stwierdziłeś, ze w niego trzeba włożyć równie dużo miłości i obiecałeś, ze jego nigdy nie pożresz z taka premedytacja jak swojego kawałka.
|
|
|
|