 |
|
Ta rana się zabliźni potrzebny jest na to czas
Upór w zwalczaniu przeciwności mam
Miłości nie ma między nami
Przeszła nawet złość
Dzisiaj jestem sam – odmienny bywa los
|
|
 |
|
Widzę Ciebie słyszę głos, nie czuję dotyku
Często myślę o tym do bladego świtu
Wyciągam rękę – drzwi się zatrzaskują ciszą
Otwieram je na klatce schody jak ja nic nie słyszą
Znów się czuję sam obok mnie nie stoi nikt
|
|
 |
|
Gdy przestanie bić mi serce
Funkcjonować mózg
Przykryj dłonią moje zdjęcie
Poczujesz życia puls
Zapragniesz mnie z powrotem łzy spadną na ziemię
Zdusisz w sobie ból wiesz znam to pragnienie
|
|
 |
|
Gdy przestanie bić mi serce
Funkcjonować mózg
Przykryj dłonią moje zdjęcie
Poczujesz życia puls
|
|
 |
|
No cóż, nie wszystkie bałwany topnieją na wiosnę.
|
|
 |
|
siatkówka przeprasza piłkę nożną, że jest bardziej zajebista od niej.
|
|
 |
|
śpię z suszarką i wbrew pozorom nie robi ona za mój wibrator. gdyby nie ona to zwyczajnie spałabym na mokrej poduszce, która nie nadąża samoistnie schnąć bo z taką częstotliwością pochłania moje uczucia w stanie cieczy.
|
|
 |
|
a dzisiaj czystą zagryzam kiszonymi bo podobno tak się właśnie robi, kiedy życie pieprzy się równie dosadnie co najdroższa dziwka w najbardziej ekskluzywnym burdelu.
|
|
 |
|
Kicz, tandeta i sztuczne usmiechy wracają, bo zbliżają się święta
|
|
 |
|
każde zmartwienie kiedyś się zużywa ;D
|
|
 |
|
nie czyń priorytetu z kogoś, kto ma Cię tylko za opcję.
|
|
|
|