 |
|
Po kolejnej próbie wtulam głowę w poduszkę, dzięki za wszystko, nie proszę o wiele, proszę o uśmiech, potem o sukces, żeby starcie z codziennością nie przebiegało w drodze po wódkę, dzięki za drobne gesty pomagające po porażce podnieść się dumnie.
|
|
 |
|
Pokręcone ścieżki mam dziwnie, potem Ci zuchu opowiem.
|
|
 |
|
Przepraszam za błędy i podłość i niezrozumienie Twojej walki.
|
|
 |
|
Byłem wszędzie, znam kwintesencje, widzę więcej.
|
|
 |
|
Spójrz na to co masz, spójrz na to gdzie jesteś, spójrz na to co robisz i człowieku, zrozum wreszcie liczą się ruchy, tylko następne.
|
|
 |
|
Kłamstwo bezpieczeństwa, kiedy Ci nie styka pensja wkurwia, jebana europejska hodowla pracowników najniższego szczebla.
|
|
 |
|
Nie czekaj aż burza minie, musisz tańczyć w deszczu.
|
|
 |
|
Wstaję rano, ze mną plany wstają.
|
|
 |
|
Poznałem swoją miarę, moją sprawę, moja sprawa jest słuszna przez moją wiarę.
|
|
 |
|
Weź w płuca wdech, zobacz co cię zatruwa.
|
|
 |
|
Opanuj drżenie łydek i swoją cizię jak mnie minie gdzieś na bibie, zaślinioną jak napierdolony ja.
|
|
 |
|
Emocje studzę chłodnym piwem w ekipie, która nie zna podłych zagrywek.
|
|
|
|