 |
|
Żyję koszmarem,
który nigdy się nie skończy.
Zamknięta w pokoju, nie mogę przestać o tobie myśleć.
|
|
 |
|
Moje łzy, cały ten rok, wszystko to, w co wierzyłam...
|
|
 |
|
"Zamknę oczy, aby nie widzieć,
że w twoim spojrzeniu nie ma miłości, gdy mnie przytulasz".
|
|
 |
|
Zrzeknę się swojego serca.
|
|
 |
|
Ucisz te głosy w mojej głowie i połóż się przy mnie. Nie kłam już więcej.
|
|
 |
|
Gdybym ci powiedziała ile dla mnie znaczysz, myślę, że byś nie zrozumiał, więc będę czekać. Będę czekać, aż nadejdzie ten dzień, kiedy mnie zrozumiesz.
|
|
 |
|
"Przecież nie sprawię byś mnie kochał, jeśli nie kochasz. A ty nie zmusisz swojego serca by biło dla mnie, jeśli nie bije".
|
|
 |
|
- Ja coś tam procentowego mam, trochę wina. - Wina? I jeszcze mi powiedz, że do wina będziesz potrzebował do zapicia całej tej 2,5 litrowej pepsi... *wtf mina kumpla* nie pierdol, że masz całą tą butelkę wypełnioną winem... *wyciąga jeszcze jedną*.
|
|
 |
|
- Zaraz wracam, kotek, tylko ogarnę typa - mruknął do mnie. Wzięłam głębszy oddech, łapiąc zawias na niebie. - Ostatnio, kiedy pisałaś Mu, żeby mnie pozdrowił, jak wtedy na fazie ogarnialiśmy okolicę, to powiedziałem, żeby Ci coś przekazał ode mnie. Pewnie tego nie zrobił. Wiesz, On jest strasznie mądrym człowiekiem. I wie na czym Mu tak naprawdę najbardziej zależy... - tu Jego przyjaciel posłał mi uśmiech, by za chwilę dokończyć jeszcze jednym zdaniem. - I zobaczysz, że w końcu wyjdzie na prostą.
|
|
 |
|
Pamiętasz lato 2009? Nie kłamię, to był najlepszy czas mojego życia.
|
|
 |
|
Próba przekminienia fazy mimo szumu w głowie, przeprowadzanie z każdym rozmowy "o życiu", dawanie masy rad i otrzymywanie tego samego w zamian, patrzenie na znajomych, którzy nagle stali się tacy odważni i proponują sobie wspólną noc, panowie, którzy żegnając się ze mną niby niewinnie chcą buziaka, spotkanie znajomego, który mniej więcej rok temu znaczył dla mnie znacznie więcej, a który teraz mojemu obecnemu facetowi wciska iż musi mnie pilnować, cholernie dobrze pilnować, bo jestem prze chuj zajebista, a żegnając się daje mi ogromnego buziaka, telefon od byłego z pytaniem czy zdaję sobie sprawę z tego, jak on w dalszym ciągu mnie kocha, usunięcie z listy kandydatów do bierzmowania - ku podsumowaniu ostatnich godzin. Krócej "ja pierdole".
|
|
|
|