 |
|
czasami jestem chamska, bo trzeba. czasami przesadzam z ocenami, bo nie daje rady.
czasami o tobie nie myślę, bo nie mam ochoty.
czasami zamykam się w swoim pokoju ze swoimi problemami, bo lubię.
|
|
 |
|
chciałabym po prostu do niego napisać, dowiedzieć się, co u niego słychać, czy jest szczęśliwy, czy wszystko jest tak, jak chciał... wiem, że i tak nie powiedziałby mi niczego nowego, ale niech da jakikolwiek znak życia... moje oczy tęsknią za jego brązowymi tęczówkami, opuszki moich palców za jego ciałem, dłonie za dłońmi, usta za ustami, język za jego smakiem, moje ciało za jego ciepłem, uszy za tonem jego głosu, nos za jego zapachem,a ja za nim... nie chcę od niego niczego, za to od świata chcę bardzo wiele, bo chcę jego, znów, choć na chwilę... nie przestanę go kochać i szkoda, że nikt nie bierze tego pod uwagę w planach na resztę mojego życia. ;(
|
|
 |
|
-czy Ty zawsze będziesz z Nią chodził?
-nie.
-jak to?
-kiedyś się z nią ożenię
|
|
 |
|
nie muszę być pod wpływem alkoholu, ani żadnych grzybków halucynogennych,
aby stanąć na balkonie w środku nocy i zacząć krzyczeć do nieba,
jak bardzo Cie kocham.
|
|
 |
|
Przestań,przestań w końcu, dziewczyno. Nie płacz. Porzuć smutek. Wywal z siebiegniew. Wygraj z niezadowoleniem. Zrób coś. Rób coś, dziewczyno. Idź naspacer, spotkaj się ze starym znajomym, przeczytaj dobrą książkę,odkryj nowy zespół. Żyj do cholery. Ciesz się każdym dniem, bo to możebyć najlepszy czas w Twoim życiu. Wykorzystaj go więc.
|
|
 |
|
No dalej, niszczmy się nawzajem. Rzućmy do siebie kilka następnych,bolesnych słów. Pokłóćmy się o błahą rzecz. Idź do niej, zrób mi nazłość. Ja pójdę do klubu się upić, gdzie poznam jakiegoś nowego faceta,z którym spędzę noc. Nie przyznawaj, że mnie kochasz, ja również tego nie zrobię. I trwajmy tak, dopóki nie zniszczymy się do końca.
|
|
 |
|
Patrzyłam,jak odchodzi, ale nie mogłam zrobić nic. Już nic się nie dało naprawić.I uświadomiłam sobie, że to już koniec, że straciłam najważniejszą osobę w moim życiu, że straciłam cały mój skarb, cały mój świat przez własną głupotę. Miałam ochotę zniknąć, zakopać się pod ziemię, umrzeć.Nic nie było gorsze od właśnie tego uczucia, nic.
|
|
 |
|
Byłam pewna ze z czasem o nim zapomne, wiele ludzi mi to powtarzało. Jednakże wszystko potoczyło się inaczej, nie potrafię o nim zapomnieć, nie potrafię się odkochać i jak to inni doradzali 'szukać pocieszenia winnym' nie, nie będę na gwałt szukała chłopaka, tylko dlatego by spróbować 'zapomnieć' nie dam rady. wiem, że i tą osobę bym zraniła okłamując ją, że coś czuje.. to jest zbyt trudne. słowami ranił do granic możliwości , w tym był mistrzem.
|
|
 |
|
Najbardziej nie lubię momentów, kiedy zaczynam doceniać człowieka, którego straciłam. Kiedy rozumiem ile dla mnie znaczył, a jedyne co mi pozostało to żyć ze świadomością, że nie mam szans na jego odzyskanie...
|
|
 |
|
to takie chujowe, stoisz i patrzysz jak odchodzi ktoś, kto był dla ciebie całym światem, ktoś bez kogo nie wyobrażałaś sobie ani jednego dnia, a teraz każdy kolejny dzień będzie musiał ci pomóc zapomnieć o tym wszystkim co was łączyło.
|
|
 |
|
co jest w tej wódce, że tak bardzo Ci przypomina o moim istnieniu?
|
|
 |
|
Byli parą idealną . On wlewał, ona wylewała. On wódkę, ona łzy
|
|
|
|