 |
|
dla przyjaciół chcemy jak najlepiej . powinniśmy więc razem z nimi stawiać czoła ich wrogom .
|
|
 |
|
lubię to twoje 'KOCHAM CIĘ' z rana.
|
|
 |
|
przyjacielem byłam .. do czasu pierwszego sprzeciwu .
|
|
 |
|
ile warte jogo spojrzenie , gdy kieruje je na mnie .
|
|
 |
|
Tak wolę czarny od różowego , obgryzam paznokcie , nie lubię spódniczek ,wolę rurki , preferuję rozciągnięte koszulki ,nie bluzki z dekoltami do pępka , włosy w nieładzie , ale czy to znaczy ,że jestem mniej wyjątkowa od niej ?
|
|
 |
|
Jestem miłość . Szukam domu . Może przygarniesz ?
|
|
 |
|
Rodzice ciągle myślą ,że będę siedzieć w domu i się uczyć , przyjaciele ,że mogą robić wszystko , bo i tak im nic nie powiem , chłopak ,że będę go kochać mimo wszystko . Ale nie wiedzą ,że się zmieniam , że też mam swoje potrzeby i uczucia.
|
|
 |
|
Był fałsz , kłótnie , przeprosiny ... a teraz znowu fałsz.
|
|
 |
|
Też bałam się zaufać . Zaufałam , skorzystałam .
|
|
 |
|
Poznałeś mnie z wadami , zauroczyłeś się mną z wadami i pokochałeś mnie z wadami . Nie znasz mnie innej ,więc dlaczego chcesz mnie zmieniać. ?
|
|
 |
|
Doskonała ? byłam ,kiedyś.. zanim poznałam moich przyjaciół.
|
|
 |
|
-Jak się czujesz?-Zapytał patrząc na mnie z góry, a mnie po raz pierwszy nie pociągał fakt, że jest o tyle wyższy.-Nijak.-Wzruszyłam ramionami i nie miałam ochoty na dalszą dyskusję.-Czyli jak?-Warknął, wyraźnie poirytowany faktem, że jego mała nie ma ochoty na rozmowę. Dopiero wtedy podniosłam na niego wzrok i szczerząc zęby, kopnęłam w krocze.-Popierdoliło Cię?-Pisnął i skulił się jak mały chłopczyk, zaczynając szybciej oddychać.-Boli? Nie powinno, bo widocznie nie masz jaj, skoro spotykasz się z inną i nie masz odwagi powiedzieć mi,że to koniec.-Syknęłam, a on spojrzał na mnie i chwilowo skupił się tylko na moich oczach.-Skąd wiesz?-Zacisnęłam dłonie w pięści próbując powstrzymać te cholerne łzy.-A wiesz co jest najgorsze? To,że Ciebie przestanie boleć zaraz, a mnie kurwa będzie przypalać już zawsze.-Nie wytrzymałam i zsunęłam się po ścianie, wybuchając głośnym płaczem.-No skąd wiesz?-Twój dotyk ma na sobie jej linie papilarne.-Szepnęłam,a on wyszedł bez słowa./esperer
|
|
|
|