 |
|
Pochłaniasz mnie gdy tak czule mnie przytulasz,
dzięki tobie zwykły chłopak tak wiele zrozumiał,
zrozumiałem czym jest miłość i jak bardzo można kochać,
dajesz mi siłę, znalazłem ją w twoich oczach.
Pamiętasz, mówiłem ci że nie mam nic,
jakie nic? mam ciebie, główny powód by żyć.
|
|
 |
|
pochłonęłaś mnie teraz jestem tego pewien,
nie wyobrażam sobie życie bez ciebie.
|
|
 |
|
fakt już trzeci raz zaczynamy od nowa,
ale teraz jestem pewien nie będę tego żałował.
Przepraszam za wszystkie stworzone problemy,
po prostu tęsknię za tobą, rzadko się widujemy.
|
|
 |
|
tylko przy tobie me serce ma powód by bić,
dałaś wiarę mi by iść, nadzieję by żyć,
kilka wspaniałych dni i nie zastąpionych chwil.
|
|
 |
|
nie jestem ideałem ale ty mnie doceniłaś,
pochłonęła mnie miłość którą we mnie obudziłaś.
|
|
 |
|
I tak jest co dzień kurwa, że stajemy bez słów.
Poczuje usta Twoje i będę chciał mieć już je dla siebie, jak Ciebie i wszystko co związane z Tobą.
I może choć jedną nogą w to wejdziesz no bo, ponoć nie jestem obojętny.
|
|
 |
|
Sam nie wiem kim jestem w Twoich oczach.
Może wcale mnie w nich nie ma i spokojnie śnisz po nocach.
|
|
 |
|
Może za późno zrozumiałem sam.
I za późno jest na jakąkolwiek ze zmian.
|
|
 |
|
Ponoć nie jestem obojętny, ponoć powiedz mi to wtedy, gdy uścisk znów damy dłonią, albo gdy będzie Ci zimno i wtulisz we mnie się, zmierz mi wtedy puls, ciśnienie a będzie źle, przez Ciebie zejdę nie, na jakiś zawał, bo wyrywa mi się serce jak bym nie miał klatki, dawaj dopierdol jeszcze, że nie umiesz już z nikim być.
|
|
 |
|
w twoich ramionach mogłabym się zestarzeć.
|
|
 |
|
Każdy jest geniuszem. Ale jeśli zaczniesz oceniać rybę pod względem jej zdolności wspinania się na drzewa, to przez całe życie będzie myślała, że jest głupia.
|
|
|
|