 |
|
talentu do usrania, dar za który inni by zabili a ty to wrzucasz do klopa. nie spuszczaj życia mała. odejdź od muszli. olewka..
|
|
 |
|
banał moich łez.. berlin lubi deszcz.
|
|
 |
|
tak dobrze jest czuć twoje serce.
|
|
 |
|
-od tej pory jestem twoim aniołem stróżem, twoją strażą poboczną i chłopcem na posyłki.
|
|
 |
|
wciąż jeszcze trzymał ją w swoich objęciach. świat był różowy, bajecznie piękny.
|
|
 |
|
Jedz sobie tą czekoladę, szpieguj szuflady, wypij całą dużą nestea, rób bałagan w całym pokoju,denerwuj się na mój wolniejszy niż Twój transfer, fałszuj piosenki, obijaj mi ściany, gub kolczyki, możesz nawet używać mojej szczoteczki i kraść płyty.. Tylko bądź.
|
|
 |
|
Stanęłam na Twoich trampkach, aby dostać się do twoich ust. Odepchnąłeś mnie, usiadłeś, wziąłeś na kolana i musnąłeś w usta. Poczułam Twój leciutki uśmiech... wyszeptałeś mi do ucha ' to ja tu się muszę starać, kochanie '.
|
|
 |
|
Zdecydowanie za wiele o Tobie myślę. Zbyt często i zbyt intensywnie. Wychodzę z domu z kubkiem herbaty w dłoni, ubieram sukienkę tył do przodu, maluję usta tuszem do rzęs, nie potrafię skupić się na normalnym funkcjonowaniu. Powinieneś czuć się winny. Powodujesz paraliż moich szarych komórek.
|
|
 |
|
Nie ważne jest to, że nie możesz być mój. Ważne jest to ile razy byłeś tylko dla mnie.
|
|
 |
|
Chodzi o to, że Cię kocham a przecież ostatnio mówiłam, że Cię nienawidzę. Uświadomiłam to sobie dzisiaj w nocy, gdy pisałam, że nie mogłabym bez Ciebie żyć.
|
|
 |
|
zapragnęła odbudować mur uczuć, który on z taką łatwością zburzył. teraz zza jego resztek dobiegał płacz małej dziewczynki. dziewczynki, która marzyła, żeby ktoś ją przytulił i pocałował. dziewczynki, która bała się, że już nikt jej nie pokocha.
|
|
 |
|
wściekłość i bezsilność przyszły dopiero potem...
|
|
|
|