 |
|
i jeśli to jest koniec, to boli. ale daje ci moje słowo, mam nadzieje ze ty zawsze będziesz
szczęśliwy jak my byliśmy.
|
|
 |
|
czy pamiętasz w grudniu jak przyrzekaliśmy, że nigdy się nie zmienimy? mimo tego, że odchodzisz te nasze uczucia na zawsze pozostaną takie same? chciałabym żebyśmy się śmiali. zamiast tego ja tu stoję i pytam czy musimy to skończyć teraz? czy możemy sprawić żeby to trwało?
|
|
 |
|
nie mów 'do widzenia', bo nie chcę słyszeć tych słów dzisiejszego wieczora. bo może to nie koniec ciebie i mnie. i mimo że wiemy, że ten czas przyjdzie do mnie i do ciebie, nie mów nic dzisiejszego wieczora jeśli masz zamiar powiedzieć 'do widzenia' .
|
|
 |
|
chcę żyć dla miłości, chcę żyć dla ciebie i dla mnie. oddychając teraz po raz pierwszy chcę żyć własnym życiem, chcę dać ci wszystko.
|
|
 |
|
czuję twoją obecność, wypełniającą moje płuca tlenem. wdycham ciebie.
|
|
 |
|
gdy nadejdzie noc, rozpalę niebo gwiazdami, usłyszysz moje szepty w ciemności. nie, nigdy nie będziesz sam. gdy nadejdzie noc, wiesz, że nigdy nie jestem daleko.
|
|
 |
|
wezmę cię w ramiona i nie pozwolę odejść, jestem wszystkim czego potrzebujesz.
|
|
 |
|
widzę jak tu stoisz ale jesteś tak odległy. głodna twojej uwagi a ty nawet nie znasz mojego imienia..
|
|
 |
|
jak dorosnę, to mój kot też dorośnie i będzie tyglysem! xD
|
|
 |
|
Było popołudnie. Ubrała kurtkę i buty , po czym wyszła z domu. Szła chodnikiem, a obok była ruchliwa ulica. Myślała o Nim. Łzy napływały jej do oczu. Nie mogła zapomnieć tego , co jej zrobił i jak ją potraktował. Po chwili się zatrzymała. Rozejrzała dookoła , założyła słuchawki na uszy , włączyła jak najgłośniej muzykę i weszła na ulicę. Szła środkiem drogi, zamknęła oczy a łzy coraz bardziej spływały jej po policzku. A po chwili było już po wszystkmi. Jej dusza unosiła się ku niebu i spoglądała na ciało dziewczyny..
|
|
 |
|
opowiedzieć Ci bajkę o nas? - no dawaj. - poznaliśmy się praktycznie przypadkiem. oczarowałeś mnie tym jak do mnie mówiłeś, jak pisaliśmy. zraniłeś mnie kilka razy. ale wybaczałam Ci. byliśmy ze sobą.. było nam tak cholernie dobrze. ale zjebałam. potem dałeś mi jeszcze szansę.. ale zraniłeś mnie strasznie. i zabiłam się. - czekaj, przecież żyjesz. - to już nie potrwa długo..
|
|
 |
|
A dzisiaj, szczerze i z czystym sumieniem, na najlepszą przyjaciółkę mogę powiedzieć, że mam wyjebane po całości. super sprawa.
|
|
|
|