 |
|
Mogliśmy ją nieść w bukowej trumnie, jeśli owe są. Mogliśmy składać ręce nad jej mogiłą. Mogliśmy rzucać najpiękniejsze kwiaty dla niej na pogrzebie. Mogliśmy już bez niej szukać wiatru w polu. Mogliśmy nie kochać jej tak ja zawsze. Mogliśmy być inaczej od niej uzależnieni. Mogliśmy wszystko. Wszystko odwrotnie niż przez całe to zasrane życie! Mogło jej po prostu nie być. Ale jest! jest! jest! Zmieniło się tylko to, że teraz każdy wie, że życie jest więcej warte...
|
|
 |
|
Patrząc na puste ulice, mokre od zimnego deszczu, zdaję sobie sprawę, że postanowiłeś wykreślić mnie ze swoich myśli. Kto by pomyślał, że to tak bardzo zaboli?
|
|
 |
|
owładnęło mną przemożne pragnienie, by choć raz musnąć dłonią jego policzek.
|
|
 |
|
Chcę, żebyś był obok.
Nie musisz kupować co wieczór kwiatów,
organizować romantycznych kolacji, czy szalonych wycieczek.
Nie musisz zapewniać, że naprawdę mnie kochasz
i udowadniać tego na każdym kroku.
Wystarczyłoby mi Twoje najpiękniejsze spojrzenie i pocałunek,
który czułabym przez resztę dnia na ustach.
|
|
 |
|
Nie chciałam się do ciebie przytulić,
tylko chciałam zostać przytulona.
Naprawdę nie widzisz różnicy?
|
|
 |
|
Nawet nie wiesz jakie to trudne.
Patrzeć na Ciebie każdego dnia,
być miłą i zachowywać się jakby nigdy nic się nie stało.
A stało się. Cholernie dużo się stało.
Nawet jeśli Ty nie zdajesz sobie z tego sprawy.
|
|
 |
|
Przede mną wspaniały wieczór. będę siedzieć,
wpatrując się w dolny, prawy róg ekranu komputera,
z nadzieją, że może napiszesz.
Wspaniale.
|
|
 |
|
Bezlitosna, bezczelna, chora, głupia, pojebana, bolesna, natrętna, wredna,
chamska, wyjebana w kosmos, nie do ogarnięcia, dzika, wolna, niczyja, debilna,
oczojebna, absurdalna, przewidywalna, głośna, niszczycielska.
Tak to właśnie miłość.
|
|
 |
|
Kiedy tęsknie, maluję paznokcie na czerwono.
|
|
 |
|
Czekałabym gdybym miała pewność, że mam na co.
|
|
 |
|
Przyjaciele ze sobą nie sypiają.
|
|
 |
|
Nie lubię, kiedy tylko na dźwięk Twojego imienia
mimowolnie się uśmiecham.
Nie cierpię tego jak tracę oddech,
gdy mierzysz mnie tym cudownym spojrzeniem.
Nie znoszę Cię, głuptasie.
Nie znoszę, a tak wiele oddałabym,
żeby teraz, właśnie w tym momencie, słyszeć Twój głos,
napawać się Twoją obecnością.
|
|
|
|