 |
|
Do ciemności przyzwyczajasz się 3-7 sekund. Do samotności 3-7 lat.
|
|
 |
|
Wstałam wcześnie rano,patrząc na wschodzące słońce,zeszłam do kuchni,żeby zrobić sobie śniadanie.Nie było bułek.Odgarnęłam lekko włosy do tyłu,szyje otuliłam wełnianym szalikiem,założyłam kurtę i wyszłam na dwór.Było bardzo zimno,wiatr wiał jak cholera,przeszywając całe moje ciało zimnym dreszczem.Weszłam do sklepu,moją uwagę przyciągnęły koszyki pełne truskawek,popatrzyłam na nie z tęsknotą za tym gorącym latem.Najpiękniejszymi wakacjami mojego życia.Przez głowę przeleciało mi tyle wspaniałych chwil spędzonych u Jego boku.Nie mogłam dużej na nie patrzeć,chwyciłam siatkę z pieczywem i szybko wybiegłam,doszłam do domu,cała roztrzęsiona.Nienawidzę rozgrzebywać tych wspomnień,jestem po prostu na to za słaba.Tak bardzo chciałam,by przy mnie był.Nagle dzwonek do drzwi.Rękawem bluzy otarłam łzy i poszłam otworzyć.To był On.Stał w progu mojego mieszkania trzymając w dłoni wielki koszyk z truskawkami.'tak bardzo je uwielbiałaś.'powiedział a ja wciągnęłam go do środka.|imagine.me.and.you|
|
|
 |
|
-Dlaczego Twoja dziewczyna jest jak z drewna?- . -Bo nie zaśmiecam plastikiem-
|
|
 |
|
Szła bez celu ulicą, zataczając się i chwiejąc z butelką w dłoni patrzyła na całe rodziny stojące na chodniku i podziwiające fajerwerki. Nagle podbiegł do niej mały chłopiec, wręczając do ręki drucik zimnych ogni. Zdziwiona popatrzyła na targane przez wiatr czarne włosy chłopca, po czym wyciągnęła z kieszeni zapalniczkę i odpalając ognie patrzyła na złote iskierki szaleńczo migoczące. Ze łzami w oczach powiedziała sama do siebie ' szczęśliwego nowego roku, kretynko.' popijając wódkę, nadgryzła dolną wargę i szepnęła jeszcze ' i dużo miłości kurwa, dużo miłości.' wraz z tymi słowami po jej policzku mimowolnie spłynęła słona łza , zostawiając ślad srebrzystej kredki do oczu. | imagine.me.and.you |
|
|
 |
|
Alkohol to wróg. A Bóg nakazuje miłować wrogów. xD
|
|
 |
|
Nie wiele pamiętam z tej nocy. Przez umysł przelatuje mi tylko scena, kiedy siedziałam na murku z butelką Finlandii i darłam mordę żeby On do mnie przyszedł i pomógł mi wstać... |imagine.me.and.you|
|
|
 |
|
Wiesz... ogarnij. Najpierw bawisz się mną - raz Ci zależy i robisz mi nadzieję, a drugiego dnia masz na mnie kompletną olewkę. Pieprzysz mi, że ładnie wyglądałabym z jakimś kolesiem, potem mówisz, że bardzo mnie lubisz. Mam mętlik w głowie i dość zmiennego nastroju, który podporządkowywał się pod Twój. Zapominam, daję sobie spokój, wypieprzam z serca to uczucie, zanim przerodzi się w coś głębszego. A teraz Ty, w Sylwestra, wyskakujesz mi z takim wyzwaniem? No sorry bardzo, ja szukam mężczyzny. Nie dorosłeś. /hasacz1
|
|
|
|