 |
|
"Więc chodź Kochanie, wyciągnij swe miecze
Przygwóźdź mnie do ziemi
Ty jesteś moja, ja jestem Twój
Nie spieprzmy tego"
|
|
 |
|
Gorycz, krzyk, igły wkuwane porsto w serce. Żal, przeszywający duszę wzrok, grzech. Codzienność.
|
|
 |
|
Mechaniczną pomarańczę mam w myślach.
|
|
 |
|
uśmiechał się ślicznie.
szczególnie do niej.
za moimi plecami.
|
|
 |
|
Zamiast siedzieć przed tv oglądając ulubiony serial lub być w Kościele na drodze krzyżowej, siedzę przed kompem i słucham transmisji radiowej, do czego specjalnie wcześniej ściągnęłam odpowiednią wtyczkę, z meczu Play off drużyny, w której gra mój ulubiony od niedawna siatkarz..
|
|
 |
|
W piątki nigdy nie istniał, bo go nie widywałam. A dzisiaj, gdybym wyszła 2-3 min wcześniej, wiedziałabym nawet gdzie mieszka..
|
|
 |
|
Nie przeciągaj pożegnania, bo to męczące.
Zdecydowałeś się odejść, to idź / Mały Książe
|
|
 |
|
nie zamierzam biegać za kimś kto ciągle przyspiesza kroku
|
|
 |
|
ale wiesz nie gniewaj się o te czekoladki. zjadłem je, bo... bo się o Ciebie troszczę! Wiem, żeby Cię zaraz brzuch od nich zaczął boleć. bo przecież często Cię boli jak dużo zjesz słodkości / troskliwy M. prawie dałam się nabrać!
|
|
 |
|
- myślę, że lepiej Ci było w dłuższych włosach. Niepotrzebnie je ścinałaś. Szczerze to nie ładnie Ci teraz. - spierdalaj
|
|
 |
|
dziękuję bardzo za życzenia, chociaż jeden dzień w roku nie zachowujecie się jak skurwysyni.
|
|
|
|