 |
|
co mnie nie zabije, dobrze zrobi mi,
że ci uwierzyłam tylko mi wstyd...
|
|
 |
|
Choć coś czasem z dniem się skończy - znajdziesz raj...
|
|
 |
|
pierwsza wizyta w jego domu była niezapomniana . masakrę przeżyłam , kiedy jego mama weszła do pokoju oznajmiając , że za kilka minut zaprasza nas na dół na wspólną kolację . myślałam , że zemdleję . - ja nigdzie nie idę , zostaje tu i koniec . - stękałam mu blada jak ściana , a on co chwilę dawał mocne całusy i zapewniał , że zjemy i wrócimy od razu do pokoju . przy stole nerwowo się uśmiechałam słuchając opowiadań jego mamy . jego tata zachęcał na okrągło , żebym w końcu nałożyła sobie porządną porcję sałatki . dziękowałam uprzejmie kiedy mój chłopak złapał mnie za rękę i całkiem luzacko rzucił : - ty jedz , bo tu mi zemdlejesz z tych nerwów . - zajmij się swoim jedzeniem co ? . - zdecydowanie odpowiedziałam i zmierzyłam go wzrokiem , a jego rodzice zaczęli się śmiać . - ona sobie ciebie ustawi , syn . - powiedział z aprobatą jego tata . - ktoś musi , bo wie pan , to takie niewychowane .. - nie pomyślałam co palnęłam . na szczęście jego rodzice mieli cudowne poczucie humoru .
|
|
 |
|
Nie przespane ciężkie noce sam na sam walka z losem...
|
|
 |
|
Błagam, niech chociaż raz prawda będzie prawdą
|
|
 |
|
brat:mamooo! a ja mam jakiegoś brata nierodzonego? bo siostre to wiem, że jedną mam. mama:ojj, człowieczku, najpierw się zastanów o co się pytasz. brat:ale to mam, czy nie? mama:a siostrę jakąś rodzoną masz? brat:noo, Karolinę. ja:a skąd wiesz, że jestem RODZONĄ siostrą? brat:no jak to dlaczego? bo mieszkamy w jednym domu. /inteligentna rodzinna konwersacja ^^
|
|
 |
|
Ale lubię Twój sposób bycia, Twój styl, całe Twoje zachowanie...
|
|
 |
|
Ej pytam czego potrzebujesz,by cieszył cię świat
Ej pytam po co patrzysz na swój dzień przez pryzmat wad,
Ej masz wrażenie że ten sam dzień trwa od kilku lat,
uświadom sobie czego ci brak
|
|
 |
|
Szukam Cię pod swój rytm...
|
|
 |
|
wiem, są tacy ludzie którzy czekają na mój upadek. ale ja się nie poddam - nie dam im tej cholernej satysfakcji. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
i są takie momenty, kiedy zaczynam wierzyć w zjawiska paranormalne, kochanie.
|
|
|
|