 |
|
witaj w moim świecie suko, gdzie on to moja życiowa miłość, a ty to zdzira rozpierdalająca związki.
|
|
 |
|
Niedobór Ciebie, makabrycznie zaburzający normalną egzystencję.
|
|
 |
|
po obejrzeniu trzeciej już z rzędu komedii romantycznej, podczas której opróżniłam połowę słoika nutelli i płakałam przy wyznaniach miłości, doszłam do wniosku, że za nim tęsknię.
|
|
 |
|
póki jest w nas to coś, coś więcej niż puls, coś co pozwala czuć, coś więcej niż ból do utraty tchu, do utraty szansy, bo póki mamy siłę nie przestaniemy walczyć..
|
|
 |
|
Kolejny dzień wmawiam sobie, że paląc papierosy, pijąc i ćpając nie zejdę na psy, jak nasza-klasa.
|
|
 |
|
mam nadzieję, że to właśnie on będzie osobą, która uratuje mnie przed samą sobą.
|
|
 |
|
Jest taka miłość, wyjątkowa, trwająca 10 miesięcy. Polegająca na wypatrywaniu go na każdej przerwie. Znaniu na pamięć jego planu lekcji. Płakaniu przy ścianie z zastępstwami widząc informacje, ze jego klasa wyjeżdża na wycieczkę. Patrzeniu przez okno z sali historycznej na boisko, gdzie teraz gra w piłkę. Miłość. Szkolna miłość. Czasami taka miłość się przeciąga w czasie.
|
|
 |
|
żółte słoneczko i jego imię z dopiskiem - przysyła wiadomość to najlepsze co może mnie spotkać.
|
|
 |
|
serce - flak bez kości słuzący do miłości.
|
|
 |
|
Wiesz po co są problemy? Żeby zdać sobie sprawę, jak bardzo nam na czymś zależy. - mi ich już wystarczy, uświadomiłam sobie jak Cię kocham.
|
|
 |
|
Moja druga połówko gdziekolwiek jesteś miłego dnia.
|
|
 |
|
mam nadzieję, że wiesz co robisz.
|
|
|
|