 |
|
to mój teren pod jego ubraniem.
|
|
 |
|
wyjdę. wyjdę dziś w deszczu, zapalę papierosa. siądę na najdalszym krawężniku od miejsca, które znam. będę myśleć. tak długo, aż zapomnę. aż dym wypruje mi płuca.
|
|
 |
|
weź na mnie napluj tu, to Twoja ślina się odbije, popłynie na Twój kurs , i wrócisz z oplutym ryjem !
|
|
 |
|
wśród dziewczyn, dzieciaków, bloków i rapu, wrogów, skurwysynów, ziomów i dobrych chłopaków.
|
|
 |
|
My musimy korzystać z dużego zła, z prawdziwego zła dla dorosłych, pić alkohol, dotykać mężczyzn, palić papierosy.
|
|
 |
|
być Twoją mistrzynią w 'kocham Cię Misiu' .
|
|
 |
|
nie jesteś moim ideałem, ale mam do Ciebie chujową słabość.
|
|
 |
|
wpadnij kiedyś poniszczyć się z nami , będziemy nieźle zjarani.
|
|
 |
|
nie potrzebuje romantycznych kolacji, możesz wziąć reklamówkę z piwem i chipsami z biedronki, możesz jak zwykle pachnieć nikotynowym dymem to nieważne.
|
|
 |
|
Oczy Twe, jak dwa błękity,
po świecie wędrują.
Nocą w gwiazdy spoglądają,
dniem po krainie snów spacerują.
Oczy Twe, jak dwa jeziora,
głębokie i dobre.
Uśmiechy odbijają, jak lustro,
jak niezapominajki modre.
|
|
 |
|
W ramionach serca
Przytulę ten uśmiech delikatnie
Otworzę wszystkie wejścia
Smutek rządzić przestanie.
|
|
 |
|
Każdego dnia-ze wschodem słońca-dusza moja -budzi się na nowo.
|
|
|
|