 |
To nasze ludzkie spojrzenie nadaje romantyczne znaczenie i odległym gwiazdom i szlachetnym czynom...
|
|
 |
I gdy wiatr zgasi Słońce, by dać ciemne poranki, które nie są już tak romantyczne lecz wciąż upojone tęsknotą... Myśl o mnie. Myśl o mnie jak o Słońcu, które się pojawi znów... Bo to Nasza nadzieja...
|
|
 |
Tak wiele znaczysz, gdy ktoś trzyma Twoją dłoń.
W dzisiejszym świecie dziękuję Ci za słuchanie i mówienie.
|
|
 |
Wiara jest jak nasze dziecko, które niesiemy na barana.
Odczuwasz ciężar. Wiesz, że jest. Wystarczy, że na chwilę "poluzujesz pasy", a zaczyna być chwiejnie. Kiedy przysłoni Ci rączką oczy, nic nie widzisz i upadasz. To ty możesz się połamać, ale wtedy nie ma to znaczenia. To dziecko, które niosłeś jest dla Ciebie ważniejsze, bo to Ty nadałeś mu sens jego istnienia...
By zdobyć się na wiarę, należy się potknąć.
|
|
 |
To, co nieprzeniknione niektórym ludziom towarzyszy przez całe życie od momentu, gdy zaczynają kochać.
I to właśnie jest prawdziwa miłość. Nieodgadniona i powalająca, jednego po drugim dla sensu życia w śmierć.
|
|
 |
Zawsze, kiedy próbuję być lepsza, znajdzie się jakaś najlepsza. Kiedy próbuję być mądra, znajdzie się mądrzejsza. Próbuję być ładna, znajdzie się ładniejsza i tak ciągle. Więc może zostanę beznadziejna. Pocieszeniem jest przecież, że jest gdzieś w świecie jakaś beznadziejniejsza.
|
|
 |
może to czas zagoi rany. a może tylko ostudzi emocje i będzie kazał spojrzeć w drugą stronę. być może to bezsilność moich naiwnych oczekiwań, że to wszystko da się jeszcze odwrócić, cofnąć o parę tygodni, miesięcy, zmieniła moje nastawienie.
|
|
 |
Myśl, że całe jej życie składa się tylko z czekania na niego. Najpierw czekała na to, aż pojawi się w jej życiu, potem na to, kiedy wreszcie znajdzie dla niej miejse w swoim własnym. Czekała na telefony i wiadomości od niego nawet o tym nie myśląc, nie zdając sobie z tego sprawy. A teraz? Teraz czeka, aż ją pokocha. Nawet jeśli nigdy ma się to nie wydarzyć, to przecież i tak całe życie czeka na niego.
|
|
 |
Rozum mówił, że właśnie w tej chwili powinna się odwrócić. Odejść. Zapomnieć te wszystkie słodkie słowa, którymi ją przepraszał. Kolejny raz. Ale serce podpowiadało, że powinna mu wybaczyć. Rzucić się na szyję i zapomnieć to co złe. W końcu też nie była święta.
|
|
 |
Nie wiem, jak powinnam się zachowywać, kiedy jesteś blisko. Za dużo słów ostatnio wypowiedziałam, to wszystko.
|
|
 |
kręci mi się w głowie,mózg opada na kołnierz, chyba
to koniec,czuję ze spadam na mordę
|
|
 |
przez to że tak bardzo cię pragnęłam odszedłeś
|
|
|
|