 |
|
błogość nie daje mi spać.
|
|
 |
|
zjawiaj się zawsze gdy pstrykam palcami.
|
|
 |
|
lubię ciebie mieć przy sobie.
|
|
 |
|
otulasz mnie powłoką aksamitnych westchnień .
|
|
 |
|
a łzy to nic innego jak uczucia w płynie.
|
|
 |
|
jesteś spływającą kroplą na mojej twarzy.
|
|
 |
|
dwukropek i 102 gwiazdki !
|
|
 |
|
pamiętam jeszcze to stado bzionków i motyli jednocześnie, pamiętam uśmiech który mimowolnie wkradał się na moją twarz, wystarczyło że Cię zobaczyłam. pamiętam to nieograniczone szczęście kiedy patrzyłeś na mnie i po prostu się uśmiechałeś, pamiętam jak zapominałam o Bożym świecie patrząc Ci w oczy, pamiętam to uczucie kiedy z Tobą rozmawiałam. i pamiętam też tamtą rozmowę, pamiętam wszystkie Twoje słowa i pamiętam to "zostańmy przyjaciółmi"... jeszcze nigdy nikt tak delikatnie nie powiedział mi 'spierdalaj', wiesz.?
|
|
 |
|
tak, nie mam o czym zapominać, przecież nic mi nie obiecałeś, ale każde Twoje słowo, spojrzenie, uśmiech, dały mi tyle szczęścia i tak wpisały się w mój życiorys, że byle korektor czy ruch zegarka w przód tego nie zmaże.
|
|
 |
|
i w sumie to cholernie dziwne. bo weź mi wytłumacz. jak to jest, że do kolesia któremu zależy na mnie potrafiłam się kiedyś przytulać miliard razy, bo w końcu się z nim przyjaźniłam... i nie czuć żadnych bzionków, motyli czy czegoś tam jeszcze, nie tęsknić na jego głosem, spojrzeniem czy dotykiem. a do Ciebie przytuliłam się tylko raz, jeden raz, wymieniliśmy kilkadziesiąt spojrzeń i uśmiechów, kilkadziesiąt rozmów. i to wszystko. a mimo tego, jego mam gdzieś, a Ciebie nie mogę wyrzucić z mojej głowy.
|
|
|
|