głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika lastsound

 Pierwszy raz od wielu dni gwiazdy były widoczne. Była to jedna z tych chwil  gdy wznosząc oczy ku nocnemu niebu  czujemy się mali i nic nieznaczący. To napełniło mnie nadzieją. Pomyślałem sobie  że może Bóg ma więcej rzeczy na głowie niż niszczenie mojego życia

niepachniesztaksamo dodano: 10 listopada 2012

"Pierwszy raz od wielu dni gwiazdy były widoczne. Była to jedna z tych chwil, gdy wznosząc oczy ku nocnemu niebu, czujemy się mali i nic nieznaczący. To napełniło mnie nadzieją. Pomyślałem sobie, że może Bóg ma więcej rzeczy na głowie niż niszczenie mojego życia,"

  ..  niektórzy ludzie przestali poszukiwać piękna  a potem dziwią się  że ich życie jest takie brzydkie. Nie stań się jedną z takich osób. Zdolność do podziwiania piękna pochodzi od Boga. Zwłaszcza piękna w drugim człowieku. Poszukaj piękna w każdym kogo spotkasz  a na pewno je znajdziesz. Każdy nosi w sobie odprysk boskości. I każdy kogo spotkamy ma nam coś do przekazania.

niepachniesztaksamo dodano: 10 listopada 2012

"(..) niektórzy ludzie przestali poszukiwać piękna, a potem dziwią się, że ich życie jest takie brzydkie. Nie stań się jedną z takich osób. Zdolność do podziwiania piękna pochodzi od Boga. Zwłaszcza piękna w drugim człowieku. Poszukaj piękna w każdym kogo spotkasz, a na pewno je znajdziesz. Każdy nosi w sobie odprysk boskości. I każdy kogo spotkamy ma nam coś do przekazania."

 I patrzyłeś na mnie z takim smutkiem synuś. takim ogromnym. Ty mieć całe morze smutku w oczach swoich potrafisz. Całe oceany. Kruchy tam w środku synuś jesteś. Smutek Cię tak osłabia  że pisać zaczynasz w tej bezradności swojej.

niepachniesztaksamo dodano: 10 listopada 2012

"I patrzyłeś na mnie z takim smutkiem synuś. takim ogromnym. Ty mieć całe morze smutku w oczach swoich potrafisz. Całe oceany. Kruchy tam w środku synuś jesteś. Smutek Cię tak osłabia, że pisać zaczynasz w tej bezradności swojej."

 Kiedyś myślałam  że miłość polega na tym  że nie dostrzegamy wad drugiej osoby. Teraz jestem przekonana  że byłam w błędzie. Miłość to przede wszystkim akceptowanie wszystkich niedoskonałości partnera. Bo kocha się nie za coś  ale mimo wszystko.

niepachniesztaksamo dodano: 10 listopada 2012

"Kiedyś myślałam, że miłość polega na tym, że nie dostrzegamy wad drugiej osoby. Teraz jestem przekonana, że byłam w błędzie. Miłość to przede wszystkim akceptowanie wszystkich niedoskonałości partnera. Bo kocha się nie za coś, ale mimo wszystko."

„Zazdrość to cień miłości. Im większa miłość  tym większy ma cień”  przeczytałam gdzieś kiedyś. Miłość mojego męża do mnie nie miała cienia. Wtedy nie chciałam myśleć  ze skoro nie ma cienia  miłości najprawdopodobniej również brakuje…”

niepachniesztaksamo dodano: 10 listopada 2012

„Zazdrość to cień miłości. Im większa miłość, tym większy ma cień”, przeczytałam gdzieś kiedyś. Miłość mojego męża do mnie nie miała cienia. Wtedy nie chciałam myśleć, ze skoro nie ma cienia, miłości najprawdopodobniej również brakuje…”

„wiecie… Bo siebie trzeba kochać. Bardzo. I lubić siebie trzeba. I szanować. I musicie się sobie podobać – mówił dominikanin. – Bo jeżeli sami siebie nie lubicie  nie kochacie  to jak możecie wymagać  by inni was kochali?”

niepachniesztaksamo dodano: 10 listopada 2012

„wiecie… Bo siebie trzeba kochać. Bardzo. I lubić siebie trzeba. I szanować. I musicie się sobie podobać – mówił dominikanin. – Bo jeżeli sami siebie nie lubicie, nie kochacie, to jak możecie wymagać, by inni was kochali?”

„Nie wiedziałam wtedy  ze z małżeństwem jest jak z nową posadą: ile na początku wynegocjujesz  tyle masz. Potem bardzo trudno zmienić warunki – zarówno pracy  jak i życia. Mechanizm działania jest dokładnie taki sam”

niepachniesztaksamo dodano: 10 listopada 2012

„Nie wiedziałam wtedy, ze z małżeństwem jest jak z nową posadą: ile na początku wynegocjujesz, tyle masz. Potem bardzo trudno zmienić warunki – zarówno pracy, jak i życia. Mechanizm działania jest dokładnie taki sam”

 Ponieważ synuś tak się kobiecie lub mężczyźnie niekiedy przydarza  iż jedna Miłość nagle i bezpowrotnie te miłości  które przed nią zaistniały  wymazuje i także te  które się nigdy nie zdarzyły  bo jedynie jako niespełnione i przed nikim jako niewypowiedziane marzenia trwały. I wtedy aby ten człowiek był tylko Twój pragniesz. Twój jedynie. Na zawsze.

niepachniesztaksamo dodano: 10 listopada 2012

"Ponieważ synuś tak się kobiecie lub mężczyźnie niekiedy przydarza, iż jedna Miłość nagle i bezpowrotnie te miłości, które przed nią zaistniały, wymazuje i także te, które się nigdy nie zdarzyły, bo jedynie jako niespełnione i przed nikim jako niewypowiedziane marzenia trwały. I wtedy aby ten człowiek był tylko Twój pragniesz. Twój jedynie. Na zawsze."

  ... ale tak wewnętrznie czuję  że miłość jako niezaspokajalne nienasycenie rozmową z bliską ci osobą zdefiniować można.

niepachniesztaksamo dodano: 10 listopada 2012

"(...)ale tak wewnętrznie czuję, że miłość jako niezaspokajalne nienasycenie rozmową z bliską ci osobą zdefiniować można."

 Nic pomiędzy liniami pisać nie chciałam. Dlatego zeszyt w kratkę kupiłam. A i tak najważniejsze pomiędzy linie  których nie było  wpychałam. I Ty synuś to odczytywałeś  tę miłość spomiędzy linii moją. i pomiędzy swoje linie swoją miłość mi wpisywałeś  wcale jej po imieniu nie nazywając. I to Ci do dzisiaj pozostało. dlatego czytam cię synuś pomiędzy liniami najchętniej. to nie napisanie najważniejsze jest w pisaniu Twoim.

niepachniesztaksamo dodano: 10 listopada 2012

"Nic pomiędzy liniami pisać nie chciałam. Dlatego zeszyt w kratkę kupiłam. A i tak najważniejsze pomiędzy linie, których nie było, wpychałam. I Ty synuś to odczytywałeś, tę miłość spomiędzy linii moją. i pomiędzy swoje linie swoją miłość mi wpisywałeś, wcale jej po imieniu nie nazywając. I to Ci do dzisiaj pozostało. dlatego czytam cię synuś pomiędzy liniami najchętniej. to nie napisanie najważniejsze jest w pisaniu Twoim."

 Dwie strony napiszesz i w te dwie strony pięć tragedii wpleciesz. Ludzie się u Ciebie w notatkach nieustannie zdradzają  cierpienia sobie zadają  żony mężów nie kochają  mężowie w obcych łóżkach zasypiają  dzieci ojców tracą  matki dzieci  księża powołanie  a zakonnice czystość. Szczęście ludzkie w procentach mierzysz  miłość do pożądania przyrównujesz  uczucia jako molekuły przedstawiasz  intymność w ankiety wpisujesz  grzech jak Einstein relatywizujesz  mózgi ludzkie w tomografy wsadzasz  aby tożsamość i sens  i nawet duszę na wykresach odnaleźć. W Boga powątpiewasz i w Piekło nie wierzysz. U Ciebie nic nie jest absolutne i nic do końca dobre być nie może  ani nic do końca złe. Bo u Ciebie absolutna jest tylko prędkość światła w próżni. Poezję z fizyką mieszasz  mistykę zabobonem nazywasz  a jak czegoś zmierzyć lub równaniami opisać nie można  to albo milczeniem pomijasz  a jak już wspomnieć zechcesz  to z pogardą taką.

niepachniesztaksamo dodano: 10 listopada 2012

"Dwie strony napiszesz i w te dwie strony pięć tragedii wpleciesz. Ludzie się u Ciebie w notatkach nieustannie zdradzają, cierpienia sobie zadają, żony mężów nie kochają, mężowie w obcych łóżkach zasypiają, dzieci ojców tracą, matki dzieci, księża powołanie, a zakonnice czystość. Szczęście ludzkie w procentach mierzysz, miłość do pożądania przyrównujesz, uczucia jako molekuły przedstawiasz, intymność w ankiety wpisujesz, grzech jak Einstein relatywizujesz, mózgi ludzkie w tomografy wsadzasz, aby tożsamość i sens, i nawet duszę na wykresach odnaleźć. W Boga powątpiewasz i w Piekło nie wierzysz. U Ciebie nic nie jest absolutne i nic do końca dobre być nie może, ani nic do końca złe. Bo u Ciebie absolutna jest tylko prędkość światła w próżni. Poezję z fizyką mieszasz, mistykę zabobonem nazywasz, a jak czegoś zmierzyć lub równaniami opisać nie można, to albo milczeniem pomijasz, a jak już wspomnieć zechcesz, to z pogardą taką."

 Ty też  jak te swoje książki piszesz  to ciągle od tematu odchodzisz i różne rzeczy wtrącasz. Nieraz te wtrącenia dłuższe niż wątek główny bywają i jak się nie uważa  to można się w Twoich książkach pogubić  to dla wielu ludzi dowodem jest  że literatem nie jesteś i warsztatu nie znasz  i natręctwo pisania u Ciebie się objawia  czyli mania pisania  albo inaczej grafomania. Tak piszą o Tobie czasami różni podający się za mądrych ludzie  co literaturą się zajmują i na pisaniu innych z racji szkół  które pokończyli  się znają. Tu niektórym się synuś przysłuchuj i ucz się od nich. Ale swoje rób  bo to często zawistnicy są i literaccy impotenci  co to wiedzą wszystko  jak to dobrze robić  ale sami tego zrobić nie potrafią i swoje gorzkie żale na innych w postaci pomyj wylewają. A ja tam te wtrącenia Twoje bardzo lubię  bo historie ciekawe opowiadasz  o których ja pojęcia za życia nie miałam.

niepachniesztaksamo dodano: 10 listopada 2012

"Ty też, jak te swoje książki piszesz, to ciągle od tematu odchodzisz i różne rzeczy wtrącasz. Nieraz te wtrącenia dłuższe niż wątek główny bywają i jak się nie uważa, to można się w Twoich książkach pogubić, to dla wielu ludzi dowodem jest, że literatem nie jesteś i warsztatu nie znasz, i natręctwo pisania u Ciebie się objawia, czyli mania pisania, albo inaczej grafomania. Tak piszą o Tobie czasami różni podający się za mądrych ludzie, co literaturą się zajmują i na pisaniu innych z racji szkół, które pokończyli, się znają. Tu niektórym się synuś przysłuchuj i ucz się od nich. Ale swoje rób, bo to często zawistnicy są i literaccy impotenci, co to wiedzą wszystko, jak to dobrze robić, ale sami tego zrobić nie potrafią i swoje gorzkie żale na innych w postaci pomyj wylewają. A ja tam te wtrącenia Twoje bardzo lubię, bo historie ciekawe opowiadasz, o których ja pojęcia za życia nie miałam."

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć