 |
|
Kiedyś znikne i nikt nie zatęskni..
|
|
 |
|
Nie mam siły, by wstać, by rozpocząć nowy dzień. Powiedzieć sobie, zapomnij dziewczyno, zacznij w końcu żyć.. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
ostatni raz okłamie, gdy powiem że już nie kocham...
|
|
 |
|
krztuszę się współczesnym światem, wymiotuję współczesnymi ludźmi.
|
|
 |
|
To jest ta chwila, gdy nie wiem już co robić, nie wiem co dalej. Niewiedza rozdziera moje serce, podobnie jak ta bezczynność na którą jestem skazana. Do tej pory udawało mi się maskować strach, tą obawę, przed dalszym życiem. Teraz jest ciężej. Męczy mnie to już. Zostałam sam na sam z myślami. A ja nie mogę z nimi walczyć, bo tkwię w niewiedzy, który ze scenariuszy to ten właściwy. Każdy z nich może być prawdziwy i każdy może zadać najgorszy cios memu sercu.
|
|
 |
|
Czuje ból w piersi, po lewej stronie. Jakby ciemna dziura, która zionie pustką.. To serce. Gaśnie.
|
|
 |
|
Nie ma już łez, zostało tylko puste spojrzenie.
|
|
 |
|
Brak sił sprawia, że coraz bardziej poddaje się tej codzienności. Już nie walczę, daje się po prostu ponieść życiu, bezwiednie, jak kwiat na falach wody, tracąc siebie i kolejne cząstki mojej duszy.
|
|
 |
|
Chciałam jedynie byś uwierzył w nas, byś ufał mi jak nikomu innemu, byś był dla mnie, jak dla nikogo. Nie wymagałam wiele, ba, nawet nie naciskałam. Chciałam, aby to co robisz, było tylko i wyłącznie z własnej woli. Nie upominałam się, przecież pamiętasz, zawsze mówiłeś, że chyba nie lubię się narzucać, i tak - do tej pory nie lubię. Byłeś dla mnie kimś, kto podniósł moją duszę i serce z ziemi, pozwalając unieść się, jakby na skrzydłach jak najwyżej od tego co mamy tu. Zawsze upominałeś mnie o uśmiech, pamiętasz? Pragnąłeś abym była szczęśliwa, na każdym kroku. Byłeś podporą, o którą opierałam się wiele razy, a Ty nigdy nie miałeś dość. Momentami myślałam, że Bóg dał mi szansę, że uchylił kawałek nieba i dał mi Ciebie. Dziś pytają o to gdzie jesteś, a ja? Odwracam wzrok. Nie wiem. Może rozstaliśmy się któregoś chłodnego wieczoru, może puściłam Twoją dłoń, a może to Ty zatrzymałeś się gdzieś na chwilę, zbyt długą chwilę. / Endoftime.
|
|
|
|