 |
|
- Kocham Cię - Nie wierze - Czemu ? - Bo nie chcesz mnie pocałować przy znajomych. Wstydzisz się mnie i tyle. - Nie . Uważam tylko, że miłość nie jest na pokaz
|
|
 |
|
Uśmiecham się do zdjęć i smsów. Rozkosznie.
|
|
 |
|
go objęła i przytuliła do siebie. "Płacz, płacz smutku.", wyszeptała czule. "Musisz teraz odpocząć, żeby potem znowu nabrać sił. Ale nie powinieneś już dalej wędrować sam. Będę Ci zawsze towarzyszyć, a w moim towarzystwie zniechęcenie już nigdy Cię nie pokona." Smutek nagle przestał płakać. Wyprostował się i ze zdumieniem spojrzał na swoją nową towarzyszkę: "Ale ... ale kim Ty właściwie jesteś?" "Ja?", zapytała figlarnie staruszka uśmiechając się przy tym tak beztrosko, jak małe dziecko. "JA JESTEM NADZIEJA!''
|
|
 |
|
mam debila na Twoim punkcie ..
|
|
 |
|
Najsłodszy smutek w Twoich oczach .
|
|
 |
|
Zmieniasz się wtedy, gdy stajesz się naprawdę tym kim jesteś, a nie wtedy, gdy starasz się być tym kim nie jesteś.
|
|
 |
|
I z tęsknoty zaciskam zęby na pluszowym misiu.
|
|
 |
|
Ona po prostu zbyt dużo razy zawiodła się na ludziach. Wszyscy 'przyjaciele', których kochała i darzyła zaufaniem odwrócili się od niej, zostawili w najgorszej chwili. I jak miała znowu komuś zaufać, skoro osoby, które znały ją lepiej, niż ona sama żerowały na niej? Po prostu się bała. - Czego? -Przyjaźni się bała.. I fałszywych ludzi.
|
|
 |
|
Ostatnia chusteczka na dnie kosza. "Ani jednej więcej" - obiecałam sobie przecież. Nie warto płakać. Przecież oni są szczęśliwi. Przecież On jest szczęśliwy. Ja nie muszę...
|
|
 |
|
- co jej jest? - obraziła się na mnie.. -i nie jest Ci przykro? -jest, cholernie. w końcu tracę jedyną, prawdziwą przyjaciółkę.
|
|
 |
|
To nie chodzi o to że jesteś przystojny. Przecież jest tylu ładniejszych od Ciebie. To nie chodzi o to że masz poczucie humoru, przecież tylu innych tez go ma. I to nawet nie o to , że umiesz i znasz się na wszystkim. A wiec o co? Jesteś niby taki sam jak inni a to właśnie Ciebie kocham i nie potrafie przestać. Jesteś jak magnes.Przyciągasz mnie gdziekolwiek byś byl.
|
|
 |
|
Zgwałcę Cię.! - Nieeee.! - Takkkk.! - Jakkkk.? - Najpierw złapię Cie za nogi i przycisnę do podłogi, trzy razy pocałuję, potem mocno Cie przytulę. Obcałuje z każdej strony i poczujesz się zgwałcony .
|
|
|
|