 |
|
nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. nikt nie powiedział, że kakao będzie wiecznie gorące, a ja nie mogę zamknąć Cię w mojej łazience tak samo jak mojego psa, kiedy jazgocze, tylko wtedy kiedy zaczniesz ględzić, że nie wierzysz w miłość. przynajmniej w Twoim przypadku nie narażam się na ślady zadrapań na drzwiach toalety.
|
|
 |
|
chce siedzieć z Tobą na mokrej jeszcze od rosy trawie i puszczając bańki mydlane patrzeć jak niebo krzyczy kolorami tęczy. w sumie obeszłoby się bez trawy, baniek i tęczy. chcę Ciebie. to Ty jesteś moją główną atrakcją.
|
|
 |
|
jedyne czego teraz chcę to spać. nie ważne czy po proszkach popitych tanim winem, czy ze zmęczenia po nieusilnym walczeniu ze samą sobą. chcę spać. kiedy śpię, nie jestem smutna. nie jestem wściekła. nie jestem samotna. w ogóle, nie jestem.
|
|
 |
|
flirtuj, rozkochaj mnie w sobie, bądź i kochaj, zdradź, przepraszaj, okłamuj, zostaw. a później nie daj o sobie zapomnieć, aż do samego końca. właśnie, wtedy naszą miłość będzie można uznać za prawdziwą, bez krzty plastiku. a ja będę mogła stwierdzić, że przeżyłam już wystarczająco wiele bo w końcu byłam zarówno kochana jak i porzucona.
|
|
 |
|
I śmiałeś się jak zaproponowałam zamiast "picia" piknik.A na następny weekend wszyscy wylądowaliśmy na kocu,który sam przytargałeś.
|
|
 |
|
Pamiętam jak siedzieliśmy przed namiotem późno w nocy,reszta już spała.Ja robiłam wianek z wilgotnych stokrotek,a Ty opowiadałeś mi jakąś zmyśloną historię.Śmialiśmy się.Bawiłeś się też moimi włosami narzekając,że są splątane.Mimo tego,że było zimno,wiał nieprzyjemny wiatr i byliśmy śpiący, żadne z nas nie chciało wracać do środka.Tak.To moje ulubione wspomnienie.Bez względu na teraźniejszą sytuację między nami ,wywołuje uśmiech.
|
|
 |
|
Rycerz na białym koniu? - niekoniecznie, może być dresiarz na ośle, byleby mnie kochał...
|
|
 |
|
najgorsze jest uczucie, gdy w jednym momencie wali się wszystko to..co dawało Ci chęć do życia..
|
|
 |
|
Pamiętasz jak liczyłeś moje piegi?
|
|
|
|