 |
|
Czy kochałeś kiedyś tak bardzo, że czasem płaczesz do dziś,że to tak łatwo zgasło ?
|
|
 |
|
I czasem myślę ,jakby potoczyła sie moja droga
gdybym pozwoliła Ci odejsc ,tak po prostu bez słowa.
|
|
 |
|
Wiem,ze mam siłe której na nic nie zamienię .
Mam siłę , co pozwala po upadku iśc przed siebie.
|
|
 |
|
niestety, muszę nadal żyć. nie mam dla kogo, ale muszę. nic nie mogę sobie zrobić. nie mogę wyrządzić Mamie podwójnego bólu. tak strasznie nienawidzę jak Ona cierpi. widzę, że codzienny płacz Ją wykańcza. staram się żyć dla Niej. ale przecież życie nie ma sensu - przeszłość wciąż mnie dogania, a mój Brat patrzy na mnie z błękitnych chmur. jest wciąż zbyt daleko, bym Go mogła przytulić. więc brnę dalej w to bagno, nazywane życiem.
|
|
 |
|
Bo bez Ciebie mam wrażenie, że żyję tylko połową siebie.
|
|
 |
|
Ideał :
Gdy odchodzę od niego obrażona - idzie za mną.
Gdy patrzę na jego usta - całuje mnie.
Gdy go popycham i biję - chwyta mnie i nie puszcza.
Gdy zaczynam do niego przeklinać - całuje mnie i mówi, że kocha.
Gdy jestem cicha - pyta co się stało.
Gdy go ignoruję - poświęca mi swoją uwagę.
Gdy go odpycham - przyciąga mnie do siebie.
Gdy mnie widzi w najgorszym stanie - mówi, że jestem piękna.
Gdy zaczynam płakać - przytula mnie i nie odzywa się słowem.
Gdy widzi jak idę - podkrada się za mną i przytula.
Gdy się boję - ochrania mnie.
Gdy kładę głowę na jego ramieniu - nachyla się i mnie całuje.
Gdy kradnę jego ulubioną bluzę - pozwala mi ją zatrzymać i spać z nią w nocy.
Gdy mu dokuczam - on też mi dokucza i sprawia, że się śmieję.
Gdy nie odzywam się przez długi czas - zapewnia mnie, że wszystko jest dobrze.
Gdy patrzę na niego z wątpliwością - uzasadnia.
Gdy łapię go za rękę - łapie moją.
|
|
 |
|
nie wiem, czy powinnam się z tego cieszyć. jednak mimo wszystko dziękuję Ci Braciszku, że uratowałeś mi wczoraj życie. wiem, że to dzięki Tobie nadal żyję. aczkolwiek to i tak nie zmienia faktu, że chcę do Ciebie. kocham Cię.
|
|
 |
|
Wystarczy mi Twój uśmiech. Ten, którym porozumiewamy się bez słów.
Uśmiech, który oboje tak dobrze znamy, który mówi:
jestem tu z Tobą i zawsze będę.
Omijając wątpliwości, nie zważając na nic, po prostu być razem.
|
|
 |
|
lubię codziennie czuwać nad pomnikiem mojego Brata.
|
|
 |
|
oglądam Twoje fotografie, jak zawsze wesoły. tak bardzo uwielbiałam Twój uśmiech - nadal go uwielbiam. w mej pamięci jesteś, a więc żyjesz, bo pamięć nie umiera. bezustannie przypominam sobie piękne wspomnienia, związane z Tobą. nie mogę pojąć, że Bóg mi Ciebie zabrał. tak cholernie mi Ciebie brakuję.
|
|
 |
|
Step by step... heart to heart...
|
|
|
|