 |
|
znasz to uczucie, kiedy ktoś, najczęściej bliska ci osoba, prosi cie o pomoc, a ty nie jesteś w stanie jej pomóc, nie jesteś w stanie nawet powiedzieć jej, nie.
|
|
 |
|
nigdy nie przestawajcie wierzyć w marzenia, nigdy nie dajcie sobie wmówić, ze czegoś nie potraficie, człowiek to człowiek, jest w stanie pokonać każdy mur.
|
|
 |
|
i też czasem tęsknisz i patrzysz w gwiazdy, wasz wzrok krzyżuje się gdzieś wśród galaktyk
|
|
 |
|
to taka noc, kiedy dusza robi bilans, a ja chwytam się wszystkiego byle do rana wytrzymać
|
|
 |
|
nie rób priorytetu z kogoś, dla kogo jesteś tylko opcją
|
|
 |
|
bo kiedy bierzesz wdech, da się wyczuć pech tych ulic
|
|
 |
|
i znów jej zapach chciałbym mieć na dłoniach.
|
|
 |
|
jestem jak koterskiego dzień świra, z wierzchu śmieszny w chuj w środku smutny jak pizda
|
|
 |
|
moc dana blantom, przeszkadza władzy i policjantom
|
|
 |
|
się nie nakręcam, już więcej nie rozkminiam,
bo prawdziwe uczucie co by się nie działo nie przemija
|
|
 |
|
tak pośrodku między 'daj bucha' a 'żyj dla mnie'
|
|
|
|