 |
|
- Jestem przerażona. - A czego się boisz? - Boję się, że mogę skończyć sama. Boję się, że zawsze będę czyimś przyjacielem, siostrą, zaufaną, ale nigdy... wszystkim dla kogoś...
|
|
 |
|
Bo to było wczoraj. I nie ma. Jest tylko dziś. Lubisz dziś?
|
|
 |
|
Pożegnałam go... Ale on nigdy nie opuści mego serca
|
|
 |
|
Bo tak to w życiu bywa, że ludzie przychodzą i odchodzą, mydląc oczy, że ważni jesteśmy, że nasze zdanie ma znaczenie, że to, że tamto, że sramto.
A potem pyk. I ich nie ma
|
|
 |
|
ile potrzeba miłości by to naprawić? ile słoików naiwności by posklejać to co dziurawe? czy dwa kilogramy uśmiechu wystarczą by już nie płakać?
|
|
 |
|
szminka pokryje usta kolorem, ale nie sprawi, że się uśmiechną..
make- up zakryje podpuchnięte oczy, ale nie zakryje tego smutnego spojrzenia..
|
|
 |
|
nigdy, ale to nigdy nie będę żebrała o miłość..
ani nikogo na siłę zatrzymywała przy sobie - nigdy !
|
|
 |
|
Jestem taka jak widać, biore to co chcę, i robie to co lubie, reszte mam gdzieś. Wiem czego chcę i będę za wszelką cenę do tego dążyć
|
|
|
|